Udało mi się rzucić korpo światek

by - 04 października

Hell YEAH!



Rany, jak się cieszę, że nareszcie, po prawie 7 latach wręczyłam w mojej firmie WYPOWIEDZENIE. Moja przyjaciółka Gosia w ten wyjątkowy dzień przesłała mi mega śmieszny filmik który to będzie wstępem do tego wpisu :)

ale niestety musicie kliknąć w link poniżej (nie pożałujecie :D)

https://www.instagram.com/p/BmJFgQ1n6F2/?hl=pl


Skąd się bierze moja radość? hah, dołączyłam do grona osób które właśnie wyszły z tej TAJEMNEJ strefy komfortu! Już wkrótce będę mogła być w 100% sobą w moim wirutalnym świecie. S O B Ą. Nie Natalią którą ktoś zna "z pracy" gdzie na moim blogu mogły paść jakieś kontrowersyjne treści które mogła przeczytać jakaś Pani Basia z administracji na równi z kadrową czy moim prezesem - if you know what I mean - wiadomo, można napisać o wszystkim, ale często blokowałam się tym, że nie byłam dokońca pewna czy moja blogowa zajawka może zostać uznana za działanie na szkodę firmy tudzież burzenie jej wizreunku.

To nie tak, że przez ostatnie dwa lata nie byłam sobą (w tym jeden rok milczenia) ale nie byłam w pełni sobą. O pewnych sprawach nie mówiłam, gdyż "nie wypadało" lub bałam się, że mój tekst trafi w niepowołane ręce.

Tak naprawdę to w 2020 roku minie mi 10 lat odkąd pracuję i mieszkam w Polsce (dla niewtajemniczonych spędziłam jeszcze magiczne 3 lata w UK pracując non stop) Tak naprawdę potrzebuję teraz krótkiej, technicznej przerwy aby zastanowić się nad planem działania, wsłuchać się w siebie i naprawić to co chciałabym naprawić. Głównie siebie i jeszcze jedną bardzo ważną dla mnie relację (ale to jest top secret project więc o tym na blogu raczej nie będzie).

Tak więc byle do końca roku i jeden miesiąc dłużej hihi (muszę odbębnić swój dłuuuuuuugi okres wypowiedzenia) a potem DZIAŁAM! Właściwie to już działam i szufladkuję dla Was masę notek które później będę sobie powoli, małymi krokami publikować. I BĘDĘ W KOŃCU PISAĆ TO, CO MI ŚLINA NA JĘZYK PRZYNIESIE. Achh nie mogę się doczekać :)

Do usłyszenia!


You May Also Like

0 komentarze