Odkryj w sobie piękno

by - 23 lipca

Do napisania tego wpisu zainspirował mnie tegoroczny, genialny film "I feel pretty". W polskim tłumaczeniu "Jestem taka piękna". Film porusza jesten z największych problemów ludzkości - postrzeganie piękna. Często jesteśmy ceniani i sami oceniamy. To jest serio poważne zjawisko w dobie idealnego wszystkiego. Zanim przejdziecie dalej polecam oglądnąć trailer KLIK KLIK - trailer  Od razu mówię, że w tym wpisie nie opowiadam całego filmu. 


KANONY PIĘKNA

Główna bohaterka filmu Renee ma lekką nadwagę, przecviętną twarz i wielkie kompleksy z powodu okrutnego poczucia brzydkości. Co sobie wyobraziliście w tej chwili? Zapewne wielką, opasłą, brzydką kobietę z paczką chipsów, pudełkiem lodów - coś na kształt Bridget Jones. Bo tak mamy zakorzenione w naszym umyśle, że brzydkość to otyłość, brzydki kolor włosów, brak kaloryfera na brzuchu, mały biust, duże piegi itd itd itd. Czy serio ktoś jest brzydki bo nie pasuje do kanonu piękna który stworzył ... no właśnie kto go stworzył? Czy obecny wzorzec piękna to naprawdę rozmiar 36, talia osy, twarz o idealnym kształcie, idealnej strukturze, zawsze świetny, modny wygląd i czerwona szminka na ustach? Posiadając jedną z tych cech rzekomo jest nam w życiu lżej: mamy lepszą pracę, szybciej kupimy drinka, mamy więcej znajomych i ogólnie nasze życie to sielanka. Tylko dlatego, że jesteśmy piękni. Ok, Renee wygląda tak: 



Jaka była Twoja pierwsza myśl? Że co, że dupy nie urywa? No to wiedz, że osoby które zdają sobie sprawę, że w jakimś stopniu odstają od "kanonu piękna" czują i mają uczucia. Cierpią i budują wokół siebie coraz to większy mur bo nie potrafią dopuścić do siebie myśli, że nie o wygląd tylko w życiu chodzi. Nawet jeśli zdają sobie z tego sprawę, to i tak nie dopuszczają do siebie myśli, że mogą zostać zaakceptowani. Na szczęscie Renne pokazuje, że może być inaczej! 

Główna bohaterka filmu miała wypadek który zmienił wszystko. Kiedy odzyskała świadomość okazało się, że ..... widzi siebie jako super-hiper-turbo-gorącą laskę! Wszystko byłoby spoko, ale tak naprawdę zmiana zaszła tylko w jej głowie. Jej ciało nadal było takie jak przed urazem głowy. Nagle Renne widziała siebie taką o jakiej zawsze marzyła: była PIĘKNA. 

To zapoczątkowało falę wspaniałych rzeczy. M.in ludzie zaczęli jej zazdrościć tej pewności siebie. Nie potrafili zrozumieć jak taka "pulchna" kobieta może byćtak pewna siebie i swojej wartości? Jej charakter był fantastyczny: inteligentna i zabawna, czego chcieć więcej? Aż dziwne, że jej marzenia krążyły wokół małego tyłka i kaloryfera na brzuchu. 

WSZYSTKO JEST W NASZEJ GŁOWIE


Wszyscy pytali jak ona to robi?! Jak to się dzieje?! No i tu przychodzi odpowiedź na każdą wątpliwość: wszystko jest w naszej głowie. W naszej cholernej głowie. Tym czym karmimy nasz umysł jest bardzo ważne. Jeśli damy sobie wmówić, że jakieś "kanony piękna" nas definiują to będziemy wiecznie nieszczęśliwi. Jeśli zapatrzymy się na instagramowe zdjęcia po retuszu i nigdy nie zaakceptujemy, że nie jesteśmy z wosku i że cellulit, rozstępy, zmarszczki i niedoskonała cera to jest normalna, ludzka rzecz. Jeśli zapatrzymy się na innych którzy mają zupełnie inne predyspozycje nigdy nie dojdziemy do celu bo przerosną nas oczekiwania. Bierz siły na SWOJE zamiary a nie na kogoś innego. 



Znam wiele fantastycznych osób które swoim charakterem mogłyby zajść daleko, daleko baaaaardzo daleko. Mówię o kobietach i o mężczyznach. Niestety, wpadli w pułapkę owego kanonu i tego, że nie są idealni, borykają się z różnymi problemami ale do cholery, mają tak cudownych charakter że nikt nie patrzy, że ktoś jest niski czy ma nadwagę! Zawsze można na nich polegać, zawsze pomogą, zawsze wesprą a mimo to wycofują się ze świata bo uważają się, że do nich świat nie należy, że powinni brać wszystko takie jakie jest. BULL SHIT! 

KAŻDY KIJ MA DWA KOŃCE

Uważam, że nasz wygląd zewnętrzny jest ważny. Ważny ale nabiera znaczenia dopiero wtedy kiedy idzie w parze z pięknym umysłem, charakterem, podejściem do życia. Jednym z powodów dla którego film "Jestem taka piękna" zbiera negatywne komentarze jest obecność na planie filmowy "przepięknej" Emily Ratajkowski (zależy kto co lubi...) która w sumie jest sławna tylko z powodu dużego biustu i kanonowej figry. Ale nikt nie prosi ją o zdanie na jakiś temat. Ona ma wyglądać, co też jest smutne. 

Oczywiście nie chcę powiedzieć, że piękno zwenętrzne i wewnętrzne nie może iść ze sobą w parze. Nie, nie, nie. Nie twierdzę też, że wszystkie piękne kobiety są głupie, a te mało atrakcyjne są mądre i tak dalej. Spójrzmy na to z drugiej strony - piękne kobiety też mają problem. Piękne blondynki z góry są traktowane jako puste laski bo są po prostu blondynkami. Często piękne kobiety zajmujące wysokie stanowiska posądzane są, że dostały pracę bo są atrakcyjne albo co gorsza zrobił coś nieetycznego i dlatego są w tym miejscu w którym są. Każdy kij ma dwa końce. 


BĄDŹ PIĘKNYM CZŁOWIEKIEM! 

Podsumowując, bo mogłabym o tym pisać i pisać, prawdziwe piękno jest w nas i to ono nas definiuje. Jeśli odnajdziemy je w sobie to cała reszta nabiera później innego kształtu. To również przychodzi z wiekiem. AKCEPTACJA pozwala nam ruszyć z miejsca, pójść naprzód. Znając swoją wartość możemy wszystko, tak jak Renee przed którą otworzyło się wiele drzwi. Nie dajmy się zwariować i nie oczekujmy zmian od razu. Ale małymi krokami można iść do przodu a nie stać w miejscu! To co siedzi nam w głowie, będzie widać na zewnątrz:

  • znając swoją wartość mogę iść na siłownię w obcisłych legginsach i nie przejmować się wzrokiem innych
  • znając swoją wartość mogę założyć obcisłą sukienkę i czuć się jak milion dolarów
  • znając swoją wartość mogę podejść do dziewczyny i zaproponować jej drinka (ale bez tanich tekstów :D:D:D) 
  • znając swoją wartość możemy iść przez życie myśląc, że jeśli spotykamy odrzucenie z powodu jakiejś cechy zewnętrznej to stratni są tylko Ci którzy nas odrzucili
Choć pewnie się domyślacie jak kończy się historia Renne to gorąco polecam oglądnąć ten film każdemu kto odczuwa jakiekolwiek kompleksy i odrzucenie przez społeczeństwo, bez względu na płeć! Na zachętę dodam, że gra aktorska na najwyższym poziomie a sama koncepcja filmu która ukazuje ten paradoks (oczy widziały ciało modelki a rzeczywistość w ogóle nie uległa zmianie) i problem z jakim boryka się wielu ludzie jest mistrzowska. Naprawdę. 

Im szybciej to zrozumiemy tym lepiej, ale naprawdę prawdziwe piękno to my jako całość a nie zgrabny tyłek czy wielkie bicepsy. To możemy potraktować jako bonus albo jako własną potrzebę udoskonalenia siebie, nigdy jako wyznacznik. 

Zgadzacie się ze mną? 


źródło zdjęć:FilmWeb

You May Also Like

6 komentarze

  1. Świetny film :) genialny ja też polecam :) super artykuł ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wpis! Muszę obejrzeć ten film :) tak jak napisałaś, wszystko jest w naszej głowie. Często mając niższe poczucie własnej wartości sami się szufladkujemy do jakiejś grupy, a wtedy jeszcze ciężej ją opuścić. Sztuką jest zobaczyć własne piękno i pokazać je tak, aby inni widzieli je w ten sam wyjątkowy sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje ostatnie zdanie podsumowało wszystko!! Dzięki za ten komentarz :*:)

      Usuń
  3. Pomysł na film świetny, muszę sprawdzić, czy nie spartaczyli wykonania (czyli jaka jest pointa całego filmu, do czego ta historia zmierza).
    Mam wrażenie, że to ocenianie, to jest bardzo polska rzecz. Mieszkałam 3 lata w Londynie i porzuciłam wszelkie kompleksy. Wychodziłam na ulicę w miniówkach, które by moim rozmiarze 48 są dość kontrowersyjne dla polskiej społeczności. Ale masz rację, to wszystko zależy od pewności siebie. Niejednokrotnie słyszałam od koleżanek, że zazdroszczą mi tej cechy. Aktualnie próbuję ją w sobie odbudować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać czy się rozczarowałaś po obejrzeniu filmu czy nie!
      Ojjj w Londynie to wszystko rządzi się swoimi prawami, natomiast w Polsce nikt nie patrzy na siebie tylko ogląda się na innych i komentuje. Ja uważam, że nigdy nie wiemy co kryje się za czyjąś otyłością czy trądzikiem czy rzadkimi włosami - np. choroba, stres, trudna sytuacja itd itp. Musimy być bardziej otwarci i tego samego uczyć nasze dzieci, aby one były bardziej otwarte na świat.

      Brawa dla Ciebie, że przełamujesz stereotypy i czujesz się piękna bez względu na rozmiar który nosisz. O to właśnie chodzi! :)

      Ściskam mocno!

      Usuń