Hot or not - stylówa #1

12 kwietnia

Dzień dobry!

Jak zapowiedziałam tak czynię. Pisałam o tym, że od czasu do czasu będę publikować swoje zmagania z modą. Moda to nie wszystko wyjaśnia całą genezę tego zamieszania :-) Te wpisy nie będą jakieś super hiper długie, przynajmniej na wstępie. Bardziej będę chciała pokazać co ubrałam, dlaczego i jakie miałam myślowe ograniczenia? Tudzież ich brak - powiedzmy, że dałam się ponieść wodzy fantazji hue hue ;-) 



Tak jak wspominałam, w tej dziedzinie życia jestem mocno do tyłu. Ale przyszła wiosna a co za tym idzie sukienki, spódnice i kolory:) Ja do pomocy zakupiłam książkę Kasi Tusk "Elementarz Stylu" i na pierwszy ogień zrobiłam mega giga porządki w szafie. Kto śledzi moje konto na Instagramie wie, że jedną nogą zmieniłam miejsce zamieszkania i mocne postanowienie, że do nowej szafy trafią tylko przemyślane rzeczy.

W mojej nowej szafie będzie/jest:

- mniej ciuchów ale za to lepszej jakości
- więcej bazowych ubrań 
- więcej sukienek
- mniej koszul w kratkę (podobno wyglądam w nich jak chłopaczara)
- więcej spódnic
- mniej jeansów więcej materiałowych spodni

Oł YES!

Dzisiejszy OUTFIT pochodzi z wyprzedaży w lutym. Za tę spódnicę zapłaciłam 69 zł. Moim zdaniem jest mega kobieca i ten kolor bardzo mi odpowiada. Do tego postanowiłam założyć czarny top i czarne rajstopy a na to szare marynarkocoś;-) Wygląda to jakoś?

Moje obiekcje:
- spódnica za kolano mnie optycznie skraca
- nie mam niskich butów na obcasie stąd baleriny, ale wg. mnie czarne rajstopy + czarne baleriny tworzą całkiem ok zestaw
- szara marynarka na dwa razy + chyba ma za długi tył? Aronoł. Koleżanka z pracy stwierdziła, że wyglądam OK.

A to było na TAK od pierwszego wejrzenia:
- spódnica ma świetny krój
- kolor 
- kokarda  <3 zakochałam się w niej 

Generalnie podoba mi się całość, choć baleriny zamieniłabym na obcas. Aktualnie poszukuję fajnych czółenek na niewielkim obcasie abym mogła w nich spokojnie wytrzymać 8h w pracy. Mam nadzieję, że niebawem uda mi się coś upolować. 

No to co sądzicie - hot or not?! :-) I ludzie, dajcie coś od siebie - ja serio Was potrzebuję:) 

Ps. Wybaczcie jakość zdjęć. To najlepsze na co było dzisiaj stać Jakuba + ograniczony czas - będziemy ćwiczyć:) Dla porównania do kilku zdjęć założyłam szpilki, ale dzisiaj nie byłam w stanie gonić w 11 cm obcasie. 


Spódnica: MOHITO
Bluzka: Zaraz 
Rajstopy: Calzedonia (najlepsiejsze na świecie i warte swojej ceny i to nie jest wpis sponsorowany:D)
Balerinki: H&M - nie polecam
Szpilki: Wojas (powiem Wam, że patrząc na zdjęcia stwierdziłam, że one są już nie modne - a mają równe 5 lat, chyba czas na nie;)


Buziaki!
Natalia

BACKSTAGE naszej pożalsięboże sesji ;) 

Bandzioszek <3 






Czytaj dalej

4 komentarze

  1. Marynarkę zamieniłabym na krótki żakiet siegajacy do pasa spódnicy, taka zmiana pokazała by Twoją piękną talię. Wydaje mi się że zakładając luźną i długą marynarkę, do spódnicy ciętej z koła i sięgającej za kolano optycznie skracasz sylwetkę. Spódnica to klasyk w nie banalnym kolorze, tak się składa że mam w szafie prawie identyczną ale boję się ją założyć bo jest różowa!
    Wydaje mi się że ta marynarka świetnie wyglądałaby z zwyklymi jeansami, dopasowaną koszulką i baletkami. Wygodnie a jednocześnie nie banalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheheh ja też się bałam różu bardzo długi czas, ale teraz dosłownie uwielbiam!:-) Hmmm krótki żakiet mówisz... Hmmm a w jakim kolorze?

      Marynarka jest genialna, uwielbiam ją i też noszę do jeansów i balerinek. W ogóle zastanawiam się czy sobie nie kupić jeszcze indetycznej ale w czarnym kolorze. Jakość rewelacyjna.

      No nic, będę walczyć dalej :D :**

      Usuń
  2. Spódniczka przepiękna <33 ale pozbylabym się czarnych rajstopach które wybrałabym na takie bardziej cieliste, np coś takiego:
    https://www.google.pl/search?q=rajstopy&client=ms-android-huawei&prmd=ivn&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjd8KDZnbnaAhXL2aQKHaskACgQ_AUIESgB#imgrc=YAqIclqu3KdvcM: te które masz oczywiście są o wiele trwalsze, ale niestety nadają outfitowi takiej "ciężkości" tak bym to nazwała. Takie rajstopami by ładnie nóżki wykonturowaly i wyszczuplily, ale nie zabiorą jednocześnie tej wiosennej lekkości kompletowi. ;) I podpisuje się pod radą poprzedniczki, żakiecik mógłby być troszkę krótszy ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za komentarz :D Rzeczywiście, cieńsze rajstopy mogłyby wyglądać dużo lepiej. Muszę się w takie zaopatrzyć:) Pozdrawiam serdecznie:):*

      Usuń

Najnowszy post

Polub mnie na Facebook