#16 Odchudziennik here we go again!

23 kwietnia

W sumie to nie wiedziałam jak zatytułować ten wpis. Z jednej strony to już nudne jak flaki z olejem, że ja poraz 2435346 wracam do gry o piękne ciało :D No cóż, o tym dlaczego tak się dzieje pisałam całkiem nie dawno  (Czy zaczynanie tego samego poraz kolejny to coś złego? #filozoficznypiątek) Niestety, zaniedbało mi się trochę samo pisanie mojego odchudziennika więc może to wyglądać tak, że w tym czasie nic nie robiłam. Nic bardziej mylnego! 



#15 Odchudziennik zachwalał Anię Lewandowską i jej plan dietetyczny. Rozpisałam swoje cele no i z końcówki lutego zrobił nam się koniec kwietnia. W którym miejscu jestem teraz? 

Jeśli chodzi o treningi jest nieźle i w miarę możliwości trzymałam się planu: Zumba 3 x w tygodniu plus bieganie raz w tygodniu, a do tego może ze dwie jogi:-) Najgorzej poszło mi z jedzeniem, bo Ci co śledzą mnie na bieżąco wiedzą, że miałam mega stresa którego momentalnie zajadałam wszystkim co popadnie - taki 2 tygodniowy maratonik z cukrem i chipsami (więcej tutaj: wiosna nie taka wiosenna) I co? I wszystko SZLAG TRAFIŁ! Byłam mega zła bo nim się zorientowałam, już było za późno. I znów waga pokazała 63 kg! 

La dramate... stąd opis 'Here we go again!" 


Ale, że ja się nie poddaję....:-) Minęły święta, minął urlop w Holandii i Anna Lewandowska wróciła!:) Wykupiłam pakiet 100 dni diety i treningów. Oferta była bardzo kusząca bo zapłaciłam za wszystko 104 zł! Zrobiłam zakupy i znów wpadłam w wir owsianek i jedzenia przemyślanych 5 posiłków dziennie. Cóż za wspaniałe uczucie kiedy budzę się rano z płaskim brzuchem, nie mam napadów głodu i wiem, że idę dobrą drogą :-) 

Codziennie rano szklanka wody z cytryną! 


Jeśli chodzi o aplikację z treningami Healthy Plan by Ann to był to STRZAŁ w 10! Znów ktoś za mnie myśli. Jedyne co zrobiłam to przy ankiecie:

  • podałam swój cel, 
  • określiłam swój poziom zaawansowania,
  • określiłam preferencje odnośnie długości treningu,
Nie ma wymówki, że nie mam czasu:) Haha, ona jest lepsza niż Shaun T. Ja wybrałam średni czas treningu który trwa ok pół godziny wliczając w to króciutką rozgrzewkę plus rozciąganie. Jestem ZACHWYCONA! Nie wiem jak to się dzieje, że tyle lat już ćwiczę, przebieram w tych zestawach treningowych a i tak przy Ance odkryłam jakieś nowe mięśnie na brzuchu:-) Do tego sama aplikacja pod kątem technicznym jest genialna. Można ją połączyć ze Spotifyem i ustawić swoją własną playlistę. Nareszcie w tle nie leci jakaś denna muzyka, nie słyszę co chwilę "jestem z ciebie dumna" "dasz radę" "jeszcze chwila" bla bla bla bla blaaaaaaaaaaaaaa. Oczywiście ona tak gada, ale można to łatwo wyłączyć wchodząc w ustawienia. Ogólnie najpierw tłumaczy trening, potem pika START, potem ćwiczymy a potem koniec:) Ćwiczenia (jak narazie) bardzo mi odpowiadają, są przeróżne i tak jak mówię, czasami mam zakwasy w takich miejscach, że hej ;) 


Ale czy będą z tego efekty? Zobaczymy! Treningi są zaplanowane 4 x w tygodniu, ale mnie narazie udawało się wykonać maksymlanie 2 plus oczywiście Zumba i bieganie. Ogólnie zmieniłam tok myśleniowy. Przyszła wiosna i chciałabym codziennie wykonywać jakąś aktywność fizyczną. Codziennie robię 9 km rowerem do pracy (tam i z powrotem) plus to co wymieniłam powyżej. Endorfiny i radość płynąca z aktywności fizycznej to najlepsze paliwo do życia! Najgorzej jest zacząć a potem to już z górki (wow, znów odkryłam Amerykę;) 



Tak więc zamierzam regularnie co poniedziałek wrzucać #odchudzienniki z przemyśleniami i podsumowaniami. Jesteście ze mną??? :D Mam nadzieję, że tak! 

Ściskam mocno i niech moc będzie z nami! :) 


* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *  * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

ŻYCIOWY LIFEHACK DLA ŁASUCHÓW

Kiedy upieczesz ciasto na wizytę gości i oni nie zjedzą wszystkiego (a rzadko tak się zdarza) zapakuj im na wynos - nawet jak nie chcą :D Tym sposobem masz pewność, że wieczorem nie zeżresz całej reszty;) 

I tak zrobiłam dziś ja oddając mamie połowę najpyszniejszego Tiramisu jakie kiedykolwiek w życiu zrobiłam (haha bynajmniej nie dlatego, że dziś zrobiłam je poraz pierwszy :D) 


* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *  * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

PODSUMOWANIE TRENINGOWE 13-22 KWIETNIA


Zumba - 100 minut :D 
Bieganie - 17 km
Rower - 37 km 
Lewandowska - 2 treningi po ok 30 minut. 

I co - można? Można! 




                                                  Odwiedź mój Instagram lub polub mój FanPejdż na Fejsbuku

Czytaj dalej

0 komentarze

Najnowszy post

Polub mnie na Facebook