Co udało mi się w lutym? Czyli podsumowanie miesiąca

28 lutego

Bonżur! Mamy dziś ostatni dzień lutego. Z tej okazji przygotowałam podsumowanie miesiąca - nawet nie wiem kiedy to zleciało! LA MASAKRA! Ale ok, wszyscy mówią o postanowieniach, o planowaniu a czy ktoś robi sobie chwalebne podsumowanie swoich osiągnięć? Ja TAK! I od teraz taki wpis będzie się pojawiał co miesiąc:-) 


ZUMBA

Gdyby podsumowanie stycznia wskoczyło na bloga na czas, nie musiałabym o tym wspominać tutaj. ALE chciałabym się pochwalić, że jestem intruktorką na pełen etat! Mam 2 wspaniałe grupy które dodają mi energii i mocy i sprawiają, że po prostu to co robię ma sens. Lubię swoją 'normalną' pracę, ale dopiero na 50 minutowych zajęciach jestem w stanie się wyżyć, wyszaleć, wyszumieć i potem Jakub się dziwi, że ja śpię jak zabita! Kocham Was moje Panie (wiem, że to czytacie hihihi taka mała wazelinka) ale jestem cholernie wdzięczna, że są tacy co lubią do mnie przychodzić i sobie współnie potańczyć i pokrzyczeć. 



ŚPIEWANIE

Ponieważ jesteście ze mną na bieżąco, muszę się pochwalić, że zaliczyłam pierwszą śpiewaną imprezę. I ostatnią :-) Cholernie się cieszę, że mogłam to przeżyć, doświadczyć, SPRÓBOWAĆ i stwierdzić, że to totalnie nie moja droga. I o to chodzi w życiu - próbować i nigdy nie pluć sobie w brodę, że nie spróbowaliśmy. Nie czuję, że zmarnowałam swój czas, dałam z siebie tyle ile mogłam! Czasami po prostu nie wszystko jest w naszym zasięgu.  Pozostaje mi powrót do śpiewania podczas spacerów z Bandziusiem, hihi. No i wszystkie weekendy w tym roku mam wolne, hellll yeaaaaaaah! 

BADANIA LEKARSKIE 

Badacie się czy nie? Dalej można śmiało rzec, że jesteśmy jeszcze w trybie  "nowy rok, nowa ja!". Obecnie panuje epidemia grypy i mnie również poskładało na tydzień do łóżka (przynajmniej wyspałam się za wszystkie czasy). Warto jednak pamiętać o badanich kontrolnych. Ja w lutym zrobiłam komplet badań i dzisiaj przyszły wyniki. Jestem zdrów jak ryba mimo tak intensywnego trybu życia. Baaaaaa, dowiedziałam się, że mogę śmiało iść morsować. Ale czy się odważę? Dowiecie się w następnym odcinku:-) 

ZMIANY ŻYWIENIOWE

Pisałam już o tym w ostatnim #15 Odchudzienniku ale muszę zrobić to jeszcze raz! Nareszcie nie jestem głodna, nareszcie mam zróżnicowane posiłki, nareszcie brzuch się zmniejsza. Nareszcie dziś ktoś znów powiedział, że niebawem "zniknę". Hehe, znikać nie zamierzam, ale rany ta dieta działa!!!! Ciężo to nazwać dietą, jem chyba 5 posiłków dziennie, jak mam trening to jem coś przed treningiem, po treningu i potem jeszcze kolacja :D Wszystko jest piękne i kolorowe i w ogóle, nie wiem czy słychać moją ekscytację w tych słowach. Ludzie, polecam, polecam, polecam!  #HealthyPlanByAnn rządzi!!!! 



SEZON 30STKOWY: MODE ON! 

No i zaczęło się. W tym miesiącu zaliczyłam 30stkę mojej przyjaciółki z dzieciństwa, Madzi :-) Imprezka była przednia ale też przypomniał mi się, że... JEZU TO W JUŻ W TYM ROKU hehehehe :D Ale jak tak dalej pójdzie to ani się obrócę, a sama będę świętować. Na szczęście kupując alkohol zostałam poproszona (standardowo) o dowód także nie ma tradżedi :-) 

Ja i Madzia stooo lat temu VS Ja i Madzia 24.02.2018 :-) 



No i to by było na tyle co u mnie!! A Tobie co ciekawego udało się zrobić w lutym? :-))))
Buziaczki !!! :-) 

Czytaj dalej

0 komentarze

Najnowszy post

Polub mnie na Facebook