Wsparcie. Po której stronie jesteś?

18 stycznia

Wsparcie - dajesz czy otrzymujesz? A może jesteś pomiędzy? Temat ten zrodził się w mojej głowie już jakiś czas temu i postanowiłam się podzielić z Wami moimi przemyśleniami, bo gdyby nie wsparcie nie byłabym dzisiaj tu gdzie jestem. Kiedyś bym pewnie tutaj doszła, ale droga byłaby dłuższa i bardziej męcząca. Wsparcie to takie trochę skróty w drodze do sukcesu, odgrywające ogromną rolę. Pomagają się zdystansować, kopnąć do działania, uwierzyć w siebie. Dlaczego i kiedy warto wspierać innych przeczytacie w dzisiejszym wpisie. Zapraszam :-) 



WSPARCIE MA WIELKĄ MOC 


Co bylibyśmy wstanie zrobić bez wsparcia? Pewnie coś tam by się udało, jednak jak wspomniałam we wstępie droga byłaby dłuższa i trudniejsza. No bo jak radzić sobie z krytyką innych? Jak radzić sobie z biurokracją i wrednym charakterem niektórych ludzi? Jak radzić sobie z tzw. hejterami tymi sieciowymi i relanymi? Samemu jest ciężko, trzeba mieć naprawdę mocny tyłek i umysł. Ja miałam (mam!!!!!) spoooooro szczęścia bo dostałam ogrom wsparcia od kilku bliskich mi osób. Na poziomie mentalnym i techniczno-praktycznym.  

Świadomość, że rodzina i przyjaciele akceptują moje najbardziej szalone pomysły sprawiła, że poczułam, że mogę góry przenosić! To uczucie było cudowne i wspaniałe! Zresztą, tak też się stało - dzieje się teraz tyle dobrego, że głowa mała! Jedni wspierają mnie nadal, inni przestali. Cóż... wsparcie jest w końcu dobrowolne. Tu z miejsca dziękuję tym, którzy we mnie wierzą! Bez Was byłoby ciężko!! Ale chodźmy dalej! 



DLACZEGO MNIE NIE WSPIERASZ?


Często na przeróżnych grupach fejsbukowych czytam o kobietach które nie mają wsparcia w swoim realnym życiu. Wypisują wtedy "Kurde, nigdzie nie dostałam tyle wsparcia co tutaj!". Jak to jest, że obce osoby potrafią dać nam kopa do działania a nasi przyjaciele czy najbliżsi mają nas w dupie? Wiem, że do naszego narodu przykleiła się etykietka "Typowy Polak", pod którą kryje się wytłumaczenie na prawie każdą niedoskonoałość człowieka, ale ja nie chcę się do niej zaliczać. I Ty też nie chciej! Ciesz się z sukcesów innych, wspieraj ich, kibicuj im, pomagaj im! Wiecie, że dobro wraca ze zdwojoną siłą? To naprawdę działa!  

DAWACZE WSPARCIA

Uwielbiam moje słowotwórstwo:) Nie ma takiego słowa jak 'dawacze' ale mnie się ono podoba. Czy jesteś osobą która wspiera i daje innym dużo wsparcia? Jeśli tak, to zapewne jesteś szczęśliwym człowiekiem bo czujesz się pomocny. Brawo Ty. Czy oczekujesz czegoś w zamian? Za pewne szybka odpowiedź NIE wyskoczyła w Twojej głowie jak bumerang, ale czy na pewno? Wg. mnie w głębi serca każdy Dawacz oczekuje czegoś w zamian i bynajmniej nie chodzi tu tylko i wyłącznie o namacalne rzeczy. Ludzie dający wsparcie lubią poczuć, że na coś się przydali. Tak po prostu, żeby wiedzieć że ich pomoc była nieoceniona. Ci 100% bezinteresowni to jedni na milion, ale istnieją. Wsparcie to nie tylko dobre słowo lub brak krytyki mimo iż zdrowy rozsądek aż krzyczy żeby ktoś się za coś nie zabierał. To także morze cierpliwości, wiele poświęconego czasu i energii. Czasem kosztem naszego komfortu i samopouczucia. Ale wierzcie mi, warto! Uważajcie jednak na pułpakę w której można się zatracić. Pomagajmy i wspierajmy, ale też pamiętajmy o sobie i o naszym własnym życiu. Znam osoby które czerpią ogromną radość z pomagana innym ale zapominają o sobie i kiedy nie ma już komu pomóc cierpią, bo czują się niepotrzebni. Balans to klucz do sukcesu! 


OTRZYMYWACZE WSPARCIA 


Jak przez ostatnie kilka miesięcy otrzymałam wiele, wiele wsparcia. Ale nie przyszło ot tak samo. Gdzieniegdzie musiałam głośno krzyknąć: "Hej Ty! Potrzebuję teraz dużo wsparcia, pomożesz?" I przeważnie działało. Zdarzały się osoby które wypięły się na mnie tyłkiem, a także te, które powiedziały że pomogą a potem znikały. Trudno. Cieszę się z tego co mam i wiem na kim mogę polegać. Jedak pamiętajcie, że nie każdy się domyśli. Nie każdy jest Wróżbitą Maciejem i nie zorientuje się, że coś się u Ciebie dzieje i trzeba działać. Komunikujmy się mimo iż jest to trudna sztuka i ciężko się przełamać to WARTO. Nie przekreślajmy od razu ludzi którzy nie rzucili się z pomocą, nie oceniajmy. Mnie zdarzyło się kilka kłótni w stylu: "bo ja chciałam, a Ty nic nie zrobiłeś". I okazywało się zazwyczaj, że źle definiowałam swoje potrzeby, po prostu zwykłe, głupie nieporozumienie. Jesteśmy tylko ludźmi. Zabieganymi bardziej niż kiedykolwiek. Mamy prawo być czasem nieobecni i nieświadomi, że ktoś nas potrzebuje. 

REASUMUJĄC: WARTO WSPIERAĆ! 

Wspierajmy się zawsze i wszędzie, a szczególnie :


  1. Kiedy masz odjechany pomysł. To jest ten moment w którym wyłączamy czasem zdrowy rozsądek i z całych sił gryziemy się w język aby kogoś nie stłamsić krytyką. Jeśli pomysł faktycznie jest odjechany to ta osoba w końcu do tego dojdzie. Ale jeśli jest odjechany ale zapał do działania przekracza najśmielsze oczekiwania - będzie sukces. Ważne: oczywiście, jeśli coś niesie ze sobą duże ryzyko finansowe to podejdźmy do tego z rozsądkiem, ale wiem, że wiele osób jest już sprowadzane do parteru na etapie pomysłu, nie mając nawet szansy 'przekonać się' że coś jest nierealne z braku funduszy.
  2. Kiedy sami realizujemy projekt i w trakcie zabrakło nam odwagi i ogarnął nas strach. Wtedy zapominamy o tym "a nie mówiłam" i biegniemy szybciorem z dobrym słowem, pomocą, czasem i energią. Pomagamy i próbujemy zrobić co w naszej mocy aby dodać otuchy i postawić na nogi. 
  3. W pracy. Jeśli wiesz jak usprawnić jakąś pracę/czynność nie bądź "Typowym Polakiem" i podziel się swoim pomysłem. Wszystkim będzie lepiej. Chowanie wiedzy dla siebie lub nieprzekazywanie jej w całości jest bardzo nie ładnym zachowaniem (a bardzo popularnym, niestety). Z doświadczenia wiem, że zawsze cierpią tutaj nowi ludzie przychodzący do pracy. Często ich szkolenie jest tak okrojone, że potem mają problemy zdrowotne związane ze stresem. Nie bądź świnią - też kiedyś zaczynałeś i chciałeś mieć porządne szkolenie. Pamiętajmy o tym!!! 
  4. Jeśli ktoś się na Tobie wzoruje i chce zrobić coś podobnego. Schowaj samoluba i wesprzyj! Jeśli jesteś w czymś dobrym i ludzie Cię "kupują" to nie ma szans aby Twój znajomy zrobił Ci konkurencję. Ludzie przywiązują się do ludzi. Lubią Cię czytać - będą nadal Cię czytać. Lubią z Tobą współpracować - nadal będą chcieli z Tobą współpracować. Powinieneś się cieszyć, że natchnąłeś kogoś do działania. A jeśli ktoś Cię perfidnie skopiuje to tylko on wyjdzie na głupka. Oczywiście nie popieram tutaj wszelkiego rodzaju plagiatu, czy podkładania sobie tzw. świń. Ja jednak wierzę jeszcze w ludzi i gdyby ktoś mi powiedział "Heeej, kurde chyba też założę bloga!" powiedziałabym mu/jej "o jaaaaaaaaaaa ale zajebiście!!! To jak będziesz potrzebowała złotych rad, wsparcia itd to ja Ci pomogę" - i tak powinniśmy się wspierać. Ja takie wsparcie dostałam np. w kwestii zrobienia kursu instruktorskiego Zumby - moja przyszła szwagierka powiedziała wtedy "no jaaaaasne go for it!" czy jakoś tak:) I poczułam wtedy ulgę, że ja też mogę :-) 

No to co? Po której jesteś stronie??? 

Ściskam mocno,
Natalia

Moje morze cierpliwości i wsparcia :)

Czytaj dalej

0 komentarze

Najnowszy post

Polub mnie na Facebook