Czy udaje Ci się codziennie znaleźć trochę czasu dla siebie?

07 stycznia

hej hej hej !

Nowa Ty, nowy ja - bla bla blaaaaaaaaaaa:-) hehe właśnie o taki rym mi się rozchodziło. A tak serio to dzisiaj będzie o takim fajnym cyklu który chciałabym zapoczątkować. Także serdecznie zapraszam do lektury i do wyzwania #udamisie! 




Właśnie mija pierwszy tydzień nowego roku - jak się czujesz?? Czy to co sobie postanowiłeś w grudniu weszło w życie? A może dopiero dotarło do Ciebie, że jest styczeń, nowy rok i może warto się za coś zabrać? Tak czy owak ten post jest dla Ciebie.

Czy udaje Ci się znaleźć trochę czasu dla siebie? Zróbmy sobie najpierw małe, podstawowe kalkulacje:



Czyli odliczając godziny na podstawowe rzeczy w ciągu dnia zostaje Ci jeszcze 8h! Całe popołudnie! No dobra, ale wszyscy wiemy że zakupy trzeba zrobić, pranie też, czasami coś musisz wyprasować no i pasuje też coś ugotować. Załóżmy, że domowe obowiązki pochłaniają Ci 3-4h to nadal zostaje Ci kupa czasu. Co z nim robisz? 

Najczęściej marnujemy czas na głupie scrollowanie internetu lub na okrutnie durne seriale w TV w stylu "Dlaczego Ja", "Ukryta Prawda" i inne badziewia. To jest na prawdę przykre, że mamy takie możliwości a ograniczamy się w "wolnej chwili" do tracenia czasu na nic nie wnoszące w nasze życie aktywności. Ja rozumiem, że od czasu do czasu można włączyć jakiś odmóżdżający program, scrollować bezmyślnie internety ale nie narzekajmy potem, że na nic nie mamy czasu! Czasu to my mamy a mamy, tylko nieumiejętnie go używamy.  



Dzisiaj przychodzę do Was z ciekawą propozycją. Jest duże prawdopodobieństwo, że się skusisz bo jest początek roku i zapewne masz w sobie więcej motywacji niż zazwyczaj:-) Chciałabym Cię namówić do wyzwania Udamisię!: poświęcić 30 minut tylko i wyłącznie dla siebie, na coś na co nigdy nie masz czasu. Tak więc od dzisiaj generujesz dla siebie 30 minut, przykładowo na:

  • przeczytanie książki;
  • trening domowy (np. Shaun T trwa jedynie 25 minut + krótki stretching pisałam o tym tutaj (#odchudziennik);
  • pierwszy jogging / marsz z kijkami 
  • spokojny spacer 
  • pisanie - może masz talent pisarski i nie możesz zabrać się za napisanie książki / wiersza / piosenki?
  • nauka nowego języka - codziennie powtarzasz 10-20 słówek 
  • domowe zabiegi SPA (kto jeszcze odwleka moczenie stópek w pachnących solach?;-)
  • opracowanie biznes planu (jeśli od dawna narzekasz, że chcesz własny biznes)
  • leżenie na sofie z ulubioną muzyką w tle, wyłączonym WiFi 
  • fotografowanie czegokolwiek jeśli jest to Twoją pasją 
  • nauka programowania / grafiki komputerowej 
  • czytanie ulubionych, blogerskich wpisów (ale tu czyha niebezpieczeństwo przerzucenia się na bezmyśle scrollowanie, jednak więrzę w Twoją silną wolę)
  • szkicowanie 
  • ................................ Twoje COŚ na co nigdy nie masz czasu 

30 minut to jest cholernie niewiele, ale dobre na początek aby zacząć. Zacząć wielkie zmiany małymi krokami. I nie ma wymówek, że codziennie taki wypas to coś złego. Dbajmy o siebie, o swoje pasje, o swoje potrzeby. Wiem, że często jesteśmy wyrypani i zawaleni masą obowiązków ale ja nalegam aby odpuścić robienie prasowania (zwłaszcza jak masz się jeszcze w co ubrać) na poczet fotografii którą jesteś zajawiony, ale nie masz czasu aby poświecić jej uwagę. 

W czasach gdzie wszystkie konta w Social Mediach ociekają IDEALNOŚCIĄ nie możemy dać się zwariować. Gdyby ktoś teraz wpadł do mnie znienacka to zastałby mega wielki burdel w łazience, pięknie ogarniętą kuchnię, nie wyciągnięte pranie czy nie umyte buty po wczorajszym bieganiu. Jednak zastały mnie również z uśmiechem na twarzy bo mogłabym mu oznajmić, że w zamian za te 'niedociągnięcia' udało mi się napisać nową notkę na bloga, za chwilę idę zrobić 30 minutową jogę żeby mieć jeszcze czas na kilka stron super książki. 30 minut to tylko początek. Z biegiem czasu zaczniesz zauważać mega fajną zmianę i będziesz chciał sobie wydłużać 30 minut i dostrzeżesz co jest dla Ciebie na prawdę ważne. 

Gorąco zachęcam! 30 minut to nie jest dużo! Właściwie kluczem do szczęścia jest pamiętanie o tym (będę przypominać!) ale także musimy nauczyć się wyciszać telefon i wyłączać WiFi. Telefon to najbardziej przydatny sprzęt ever ale jednocześnie największy rozpraszacz świata. Ale małymi krokami uda Ci się! Możesz sobie ustawić przypomnienie w telefonie i dopóki nie wejdzie Ci w nawyk tym się ratować. Możesz również śledzić mojego Instagrama i Fejsbuczka na którym codziennie będę o tym przypominać przez cały styczeń. Podobno wystarczy nowy nawyk wprowadzać w życie przez 21 dni aby się utrwalił. Ja w to wierzę! 

To co jesteś ze mną? Jeśli tak, będzie mi super miło jak wspomnisz gdzieś o mnie dodając hashtag #30minutudamisie abym mogła Cię odszukać i napełnić się dumą, że Cię zmotywowałam. No i zobaczę też czym się zajmujecie i na co nie macie czasu:-) Chciałabym Was poznać lepiej :-) 

Ściskam mocno i lecę robić kolejne rzeczy:-)
Buziaki !!! 






Czytaj dalej

2 komentarze

  1. Ależ świetny post. Gdy zobaczyłam tytuł to trochę zrzedła mi mina, bo pamiętam jak te wszystkie nastoletnie blogerki pisały kiedyś posty o mega podobnej tematyce i wtedy wspominały o tym aby sobie zrobić spa, poscrollowac Facebooka i ogólnie się odmozdżyć chociaż parę minut dziennie a mnie aż spotykały nudności od tych jednolitych postów, bo taaaa jasne wszyscy czytający blogi kopiujących od siebie nastolatek i komentujących je zawsze dołączając link do swojego bloga na końcu z dopisem"u mnie wczoraj powstał podobny post, wpadnij i poczytaj" na pewno są takie choleeernie produktywne, cały czas praca szkoła praca szkoła, ani chwili dla siebie. Dlatego przez te moje doświadczenia aż się źle nastawiłam, a tymczasem? Rzeczowe rady, naprawdę fajne. O tym aby zrobić coś dla siebie NAPRAWDĘ a nie tylko tak myśleć. Zwłaszcza lubię propozycję treningu a od siebie dla wszystkich w szkołach tak jak ja życzyłabym się też 0,5h pouczyć ulubionego przedmiotu albo przygotować się do najbliższej kartkówki tak na luzie. Bo masz rację, ważne aby robić coś dla siebie tak na serio. ;)
    Ja podejmuje wyzwanie bo ostatnio z takim prawdziwym czasem dla mnie jest trochę trudno. Leń łapie ;)
    Dzięki jeszcze raz za tego posta, trzymaj się! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę!:) Cieszę się, że trafił w Twoje gusta! Pozdrawiam :-)

      Usuń

Najnowszy post

Polub mnie na Facebook