#14 Odchudziennik: Podsumowanie 14 tygodni z Shaunem T

02 stycznia

Nareszcie! Koniec mojego wyzwania z Shanuem T i jego cyklem treningowym FocusT25: Alpha, Beta, Gamma! Jesteście ciekawi jak poszło? W dzisiejszym wpisie znajdziecie szczegółowe podsumowanie ostatniej 4 tygodniowej fazy gamma. Będzie również dużo przemyśleń, wniosków, wskazówek dla innych. Wytknę sobie również kilka błędów. Na końcu znajdziecie wymiary i to czego obawiałam się najbardziej.... foteczki:-) Wspomnę również o tym jak cykl #ochudziennika będzie wyglądał w 2018 roku. Are you ready? W takim razie usiądź wygodnie i zapraszam do lektury. Dzisiaj będzie długo.  


PODSUMOWANIE FAZY GAMMA


Ostatnia faza skupia się głównie na sile i na mięśniach. Jest krótsza o jeden tydzień. Tak więc można to uznać za mały bonus na ostatniej prostej :-) W porównaniu do Alphy i Bety tutaj mamy tylko 4 rodzaje treningów:

  • Speed 3.0 - zaawansowany trening szybkościowy o bardzo dużej intensywności
  • Rip't Up - trening, który rzeźbi oraz wzmacnia bicepsy, tricepsy, plecy i klatkę piersiową
  • Extreme Circuit - ćwiczenia wysmuklające i zwiększające masę mięśniową 
  • The Pyramid - trening na poprawę wytrzymałości mięśniowej
W tym programie potrzebujemy wyposażyć się w ciężarki i matę. Ewentualnie dwie butelki wody mineralnej:-) Ćwiczenia są MEGA! Czas jednego treningu to nadal tylko 25 minut dziennie. Każdy trening kończy się wypiekami na twarzy, przyspieszonym tętnem i mokrą koszulką. Ostatnia faza jest stosunkowo trudniejsza niż wcześniejsze ponieważ wymaga większej koordynacji ruchu a dodatkowo dochodzi nam obciążenie. Jednak jeśli przeszedłeś jej młodsze siostry to bez problemu poradzisz sobie w ostatniej fazie. 

Uwielbiam, polecam i będę tęsknić :-) I wracać! 



PODSUMOWANIE CAŁEGO PROGRAMU FOCUST25


30 grudnia 2017 zrobiłam ostatni trening. Minęło więcej niż 14 tygodni bo robiłam sobie tygodniowe przerwy pomiędzy jedną fazą a drugą. Zaczynałam dokładnie 14 sierpnia i z wielką niepewnością publikowałam pierwszy #1 Odchudziennik. Ale warto było dojść do tego miejsca w którym jestem dzisiaj. To tylko 4 miesiące a naprawdę odmieniły moje ciało, mój umysł i moje podejście. 

FocusT25 jest programem przeznaczonym dla osób które nigdy nie mają czasu:-) 25 minut to tak niewiele a potrafi zdziałać cuda. Jeśli dorzucimy do tego zdrowe odżywianie to będziemy wyglądać jak Tania i wiele, wiele innych osób które zakończyły Focusa. W tym i ja, aczkolwiek o tym później :-) Największe efekty widzę na udach, tyłku i w talii :-) Po pierwszej fazie widziałam spore zmiany na moim brzuchu (czyli cardio zrobiło swoje!) i na wydolności. 5 razy w tygodniu po 25 minut przyniosło super efekty. Największą moja dumą aktualnie są moje nogi:-) Widzę poprawę jędrności i mniejszy cellulit. To naprawdę działa!!!!! I bardzo ważna informacja dla Pań !!!! Wasz biust jest bezpieczny albo ja jestem dziwna! Albo centymetr kłamie heheh :D Więc jeśli obawiacie się, że piersi Wam zmaleją - uspokajam! Co najwyżej się ujędrnią ale nie zmaleją! 


To co poszło nie tak? Nie tak poszła moja dieta. Niestety w grudniu pojechałam na tydzień do Włoch i z moich mocnych postanowień "nie obżeraj się, pizza jest zawsze i wszędzie" wyszło mi na odwrót. Nie powiem taki reset bardzo dobrze mi zrobił, ale tylko w mojej głowie. Przez cały tydzień zapominałam o piciu wody, o warzywach, o białku. Na moim "stole" królowały frytki, pizza i duże ilości chipsów. No i alkohol. Odmówić sobie grzanego winka po kilku godzinach wywrotek na stoku? Noł łej! Być może spalałam większość kalecząc moja jazdę na desce to mocno odczułam ten brak kontroli. Wróciłam do Polski spuchnięta. Wiedziałam, że mam jeszcze trochę czasu aby poczuć się lepiej. Było super! Ćwiczyłam Shauna, piłam dużo wody, robiłam dodatkowe treningi Zumby, jadłam zdrowo aż.... przyszły święta. I pojawiły się pyszne ciasta i rybka w panierce, taka pyszniusia, smażona na głębokim oleju. Mimo towarzyszącej aktywności fizycznej, wiedziałam, że robię źle i będę niezadowolona. I trochę jestem a trochę nie. Nie traktuję tego jako porażki ale jako nauczkę na przyszłość. Nie wyjeżdżać i nie obchodzić świąt :D Hehehe żartuję! Tak serio, to po prostu muszę popracować nad swoją silną wolą i priorytetami. Nowy rok, nowa ja - będzie lepiej. W końcu jesteśmy tylko ludźmi. Wyciągajmy wnioski z naszych potknięć, ale nie poddawajmy się. Ja się nie poddaję i zamierzam stoczyć walkę życia! 

UDAMISIE W CENTYMETRACH - PODSUMOWANIE 


BIUST:
14.08 / 04.09 / 09.10 / 19.11 / 30.12  - 89 cm / 88 cm / 88 cm / 88 cm / 89 cm ⏩ 0 cm 

TALIA:
14.08 / 04.09 / 09.10 / 19.11 / 30.12  - 75 cm / 73 cm / 71 cm / 70 cm / 70 cm ⏩ -5 cm 

PĘPEK:
14.08 / 04.09 / 09.10 / 19.11 / 30.12 - 85 cm / 81 cm / 78 cm / 77 cm / 77 cm ⏩ -8 cm

BIODRA:
14.08 / 04.09 / 09.10 / 19.11 / 30.12  - 96 cm / 95 cm / 94 cm / 95 cm / 94 cm  ⏩ -2 cm

WAGA: 
    14.08 / 04.09 / 09.10 / 19.11 / 30.12 - 64,5 kg / 62 kg / 60 kg / 60 kg / 60 kg   ⏩ - 4,5 kg


No i co? Dupy nie urywa.... Chciałam więcej i lepiej i wyszło po prostu OK. Cieszę się, ogromnie się cieszę, że jest jakikolwiek postęp, ale przez te moje słabości grudniowe jest po prostu OK. Żeby podnieść się na duchu, zrobiłam sobie fotkę w stroju kąpielowym i pokażę Wam, że mimo wszystko jest CHOLERNA różnica. Trochę się wstydzę, ale liczy się to co jest teraz :D  A może ja przesadzam? Jak na 4 miesiące to chyba nie jest najgorzej? (Liczę tutaj na słowa otuchy!!! hehe)

 No to co, sami popatrzcie! 

Haha, bicka nie ma ale śmieszy mnie ta fotka :D 
Hmmm włosy mi urosły;-)  
No największym zakoczeniem jest dla mnie fotka w stroju kąpielowym.

Pieseł zakrywa burdel ze zdjęcia ;) 

CO DALEJ Z #ODCHUDZIENNIKIEM?


Wielokrotnie wspominałam o tym, że rok 2018 będzie dla mnie wielkim wyzwaniem! Będę miała mało czasu i musiałam to sobie wszystko dobrze zaplanować. 

⏩Nadal będę prowadzić #odchudziennik. Cel nie został osiągnięty więc teraz skupię się bardziej na tym co jem a nie na tym co ćwiczę. Często wolałam zrobić trening zamiast przygotować sobie jedzenie na następny dzień. 
⏩Zamierzam powrócić do częstszego biegania bo zaniedbałam tę dziedzinę sportu a sprawia mi ona wiele przyjemności. Ostatni Sylwestrowy Bieg w którym nieświadomie zrobiłam życiówkę (10 km w 57 minut lalalala) utwierdził mnie w tym, że mogę być jeszcze lepsza. Bieganie to coś więcej niż trening, to ludzie którzy tworzą wspaniałą atmosferę.  
⏩Będę również prowadzić zajęcia z Zumby 2 x w tygodniu po 50 minut co oznacza porządny trening cardio - tłuszczu GIŃ! 
⏩Joga raz w tygodniu. Z braku czasu zaniedbałam jogę którą chciałabym wpisać jako regularną rozrywkę na niedzielę. Mam nadzieję, że to pozwoli mi dobrze zacząć dzień po nieprzespanej, weselnej nocy a tych czeka mnie sporo.

Tak więc #odchudziennik nie zniknie, ale będzie publikowany raz na dwa tygodnie lub raz na miesiąc. Wyjdzie w praniu :-) 

Jestem z siebie cholernie dumna, choć mam z tyłu głowy fakt, że mogło być lepiej. Cały czas jednak uważam, że lepiej jest iść ciągle do przodu niż stać w miejscu lub się poddać. A mogłam się poddać wracając do domu z większym brzuchem i stwierdzić: "meeeeeeh to już nie ma sensu, dałam ciała, poddaję się". Mam jeszcze większego kopa do działania bo przeanalizowałam cały okres trwania Shauna T. Wiem co robiłam źle, wiem co robiłam dobrze. Chcę być jeszcze lepsza i wiem, że mi się uda. 

Ciebie też namawiam, żebyś się nie poddawał! No to co..... do zobaczenia! :-) 


                               Odwiedź i zaobserwuj mnie na Instagram lub polub mój FanPejdż na Fejsbuku

Czytaj dalej

5 komentarze

  1. Przepięknie schudłaś! :3 Szczerze wydaje się, jakby z twojego ciała zleciało z 8, a nie 4,5 kg haha. :D przepięknie spadł brzuszek i nogi też są wyśmienite, aaaa! ^^ Brawo, jestem dumna z ciebie że tak pięknie radziłam sobie z ćwiczeniami w zeszłym roku. Teraz tylko dieta, a cel będzie już za rogiem. ;) Naprawdę się nie poddawaj. Już masz śliczne ciało, Natalia, a jak jeszcze troszkę je dopracujesz to w tych kobiecych ciuszkach będzie się prezentowało perfekcyjnie. :D
    Cieszę się że założyłaś tego bloga, że walczysz i się nie poddajesz! Brawo, jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zapomniałabym. Natalia, nie zapominaj - uda ci się! ;)

      Usuń
    2. Ola wielkie dzięki !!!!! :D:D:D:D:D Na prawdę fajnie czyta się takie słowa!

      Usuń
  2. Wow! Ogromna różnica między sierpniem a grudniem! Śledzę Twojego bloga jakoś od wakacji, idziesz do przodu jak burza i bardzo motywujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uffff to dobrze, że nie tylko ja widzę różnicę :D Cieszę się, że motywuję bo taki był (jest!) cel. Dziękuję za komentarz i ściskam mocno:)!

      Usuń

Najnowszy post

Polub mnie na Facebook