#9 Odchudziennik - fotorelacja + adrenalina

07 listopada

Cześć wszystkim! Zapraszam Was na kolejne, krótkie podsumowanie mojego #odchudziennika



TRENINGI

No zaaaaaaaaaaaaaszalałam! Udało mi się zrobić 4 treningi na 5 + zaliczyłam 8km bieg w niedzielę. Zdarzyło mi się również po wtorkowym treningu przećwiczyć 3 układy z Zumby ( + 1,5 h !! ) :D Także plan nie został wykonany w 100% ale dałam z siebie wszystko! Miałam dwa dni wolne od treningu (czwartek, piątek). Myślę, że Shaun T się nie pogniewa:) Poza tym uważam, że faza Beta jest o niebo lepsza od pierwszej. Jest mniej skakania a więcej ćwiczeń statycznych z obciążeniem. Jak dla mnie jest to trening idealny. I czas nie uległ wydłużeniu - 25 minut dziennie to jest nic. Jeśli chcesz poczytać więcej o Shaunie T i jego programie treningowym poniżej znajdziesz linki do innych artykułów. 

W niedzielę miałam pobiec w #tarnowskadyszka i zrobić 10 km, ale wybrałam spontaniczne spełnianie marzeń o czym pisałam Wam na moim Fejsbukowym profilu oraz na Instagramie ( wkrótce pojawi się nowy post!) Adrenalina była tak wielka, że wieczorem w niedzielę wybrałam się na spokojny bieg aby ochłonąć:) Było super! Uwielbiam bieganie! Zwłaszcza takie niewymuszone. Jeśli nie wiesz jak zacząć swoją przygodę z bieganiem to polecam przeczytać mój wpis o biegniu KLIK KLIK znajdziesz tam również 4 porady jak zacząć:-) 

DIETA

Aż do niedzielno-szczęśliwego kawałka przepysznego ciasta o nazwie sernik karmelowy (czy jakoś tak) zjedzonego tuż po skoku nie zjadłam ani grama cukru!:-) Czyli detoks po urodzinowym szaleństwie zakończony sukcesem. Cały czas zmagam się z problemami typu: rzucić cukier forever and ever czy dawkować go właśnie raz w tygodniu na tzw. cheat mealu? Sama nie wiem gdzie jest złoty środek. Cóż, pewnie będzie wiadomo po 2 tygodniach kiedy centymetr i fotki pójdą w ruch. Ogólnie mój organizm ostatnio domaga się dużo pieczywa a picie wody sprawia mi większą trudność kiedy na zewnątrz temperatury są dość niskie. Jest mi trochę trudniej, ale nie poddaję się. Staram się działać na tyle na ile mogę, czyli kładąc się spać wiem, że wykonałam plan na 100% swoich możliwości. 

Poniżej mała fotorelacja z ubiegłego tygodnia:-) 
Ściskam Was mocno i do następnego! 

Natalia

Kiedy nie jesteś u siebie, nie masz maty, nie masz ciężarków ale zabrałaś ze sobą laptopa żeby poćwiczyć:-) 

Kiedy Twoje jajko jest marudne przy śniadaniu....:-) haha 

Odebrałam pakiet ale nie pobiegłam. Smutek i nostalgia...

Selfie przed treningiem musi być:-) 
Palce lizać! Sernik karmelowy czy jakoś tak;-) Nie żałuję!
Ale należało mi się! UDAŁO SIĘ! Będzie o tym wpis jak tylko dostanę fotki i film lalala:-)

                                                Odwiedź mój Instagram lub polub mój FanPejdż na Fejsbuku







Te wpisy mogą Cię zainteresować:

#6 Odchudziennik - nowe wyzwania
#5 Odchudziennik - podsumowanie 5 tygodni z ShanuemT
#4 Odchudziennik - sukcesy i FocusT25 Alpha
#3 Odchudziennik - podsumowanie tygodnia i weselne klimaty
#2 Odchudziennik - podsumowanie drugiego tygodnia zmagań
#1 Odchudziennik - podsumowanie tygodnia
Uda mi się super wyglądać - kilka słów o zmianach:-)

Czytaj dalej

0 komentarze

Najnowszy post

Polub mnie na Facebook