#8 Odchudziennik - tort, winko i zabawa

01 listopada

Hej hej hej :-)

Jak tam Wasze prace nad super wyglądaniem?:-) Też musicie wkładać w to tyle wysiłku co ja? O to moje podsumowanie ubiegłego tygodnia.


TRENINGI

No cóż... Wykonałam trzy treningi z pięciu plus mocna, intensywna godzina Zumby. Nie jest źle zwłaszcza, że ubiegły tydzień był mega fajny bo obchodziłam swoje urodziny:) Jeśli ktoś jeszcze nie widział mojego urodzinowego wpisu to robi tutaj KLIK KLIK i już jest:-) 

Chciałabym dodać, że druga faza Shauna T jest mega spoko bo dochodzą do tego ciężarki i ogólnie ćwiczenia siłowe. To jest na prawdę super, bo jak już wiemy od samego cardio ciało się nie wyrzeźbi:-) Oczywiście nie są to tylko ćwiczenia siłowe ale jest tego dość sporo i mnie się to bardzo podoba! Czas trwania to nadal tylko 25 minut. Także nie ma wymówek! :-) Mimo iż to już któryś tydzień, to przyznaję, że czasem wykonuję ćwiczenia z Tanią (osoba która pokazuje opcję dla początkujących) Hehe, Shaun twierdzi, że efekty ćwiczeń z Tanią są porównywalne z tymi normalnymi. Patrząc po tym jak się Tania błyszczy po treningu to może coś w tym jest? A może czymś ją smarują przed? Aronoł, jedno jest pewna - jeśli czujemy jakikolwiek dyskomfort związany z 345 przysiadem i nie chcemy robić wyskoków - po prostu ich nie robimy. 


DIETA

Ale że co? Za ubiegły tydzień jestem rozgrzeszona:-) Nie moja wina, że przyjaciółka piecze niespodziankowego torta którego jem później przez 3 dni do kawusi:) W środę Jakub organizuje moje najulubieńsze, najwspanialsze ciastko marchewkowe - tego już nie biorę na wynos:-) Czy mam wyrzuty sumienia? ANI TROCHĘ :) Nie dajmy się zwariować! Gdybym miała się linczować za to, że w takim fajnym tygodniu liczę kalorię to byłabym mega nieszczęśliwą osobą:) A tak, wszystko się zgadza, zwłaszcza, że nie przeleżałam całego tygodnia. Może nie schudłam ale na pewno nie dowaliłam sobie milimetrów do tłuszczowej oponki:) Znaleźć balans w tym wszystkim to klucz do sukcesu! 



PLANY NA NAJBLIŻSZY TYDZIEŃ

1. Oczyścić organizm po zeszłotygodniowym cukrze:-) tak po prostu, dla zdrowia.

2. Zrobić pełne 5 treningów jak Shaun T przykazał! 

3. Przebiegnąć 10 km - zapisałam się na lokalny bieg w niedzielę 5.11 więc modlę się aby nie padał wtedy deszcz, ani śnieg i żeby nie pizgało - myślicie, że będę miała tyle szczęścia?!:) 

4. Wstawać o 5:00! Jak wiecie nastąpiła zmiana czasu i ja chcę na tym trochę skorzystać. Zamierzam codziennie wstawać o 5:30. Poranne wstawanie ma wiele zalet, jednak strasznie ciężko mi to wychodzi...ale cóż... Uda mi się! 

Jak na jeden tydzień to wystarczy tych planów :-)

To w sumie tyle co u mnie, gdyby Was to interesowało:-) Zostało mi 3 tygodnie do końca drugiej fazy ShaunaT i normalnie spinam mocniej poślady, żeby Was nie zawieść. Jesteście dla mnie ogromną motywacją i widząc rosnące statystyki zdaję sobie sprawę, że mam misję:-) 

Ściskam mocno,
Natalia



Odwiedź mój Instagram lub polub mój FanPejdż na Fejsbuku





Czytaj dalej

2 komentarze

  1. Trzymam kciuki za dobrą pogodę na bieg i spełnienie planów :) Podziwiam za wstawanie o 5 - ja jakbym nie musiała to bym nie chciała wstawać o tej godzinie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A co do wstawania to słyszałam tyle zalet o tym jak to jest wspaniale wstawać jak skowronek, że po prostu chciałabym się o tym przekonać na własnej skórze. Jakieś dwa-trzy lata temu w okresie letnim udało mi się wstać kilka razy o 5 rano żeby pójść pobiegać. Ale to był przebłysk, zdarzyło się kilka razy, było fajnie ale mój zapał zgasł... nie wiem w sumie czemu:)

      Pozdrawiam:)

      Usuń

Najnowszy post

Polub mnie na Facebook