Jak przestać narzekać? 3 kroki do sukcesu!

05 października

Nie bez powodu mówi się, że Polak ciągle narzeka. Wszystko jest źle. Zawsze. Każdy ma lepiej i mnie to się nic nie uda. A dlaczego? A dlatego, że narzekanie weszło Ci w krew! O tym jak zwalczyć tę niedobrą cechę wypunktowałam poniżej. No to 3..2..1...start!  :-) 


PUNKT PIERWSZY - UŚWIADOM TO SOBIE, SOBIE ;) 


Uświadom sobie jak często narzekasz. Czyli skup się i analizuj każdą swoją wypowiedź. Mam czasami wrażenie, że ludzie nie zdają sobie sprawy jak często to robią. Znam takich u których w co drugim zdaniu znajdzie się negatywna uwaga i jakieś mękolenie. Czasami mam dość, ileż można? Jeśli jest Ci ciężko dokonać subiektywnej oceny, poproś bliską osobę aby szczerze oceniła Cię pod kątem narzekania. Ale wybierz dobrze, abyś się nie denerwował kiedy na podsumowaniu usłyszysz, że w co trzeciej wypowiedzi narzekałeś. Pamiętaj, że to dla Twojego dobra. Ta faza może zająć trochę czasu, ale efekty będą trwały długo, długo, długo, długo. 

PUNKT DRUGI - ELIMINUJ  


Kiedy znasz już skalę problemu, wiesz w których obszarach włącza Ci się narzekanie stosuj taktykę zmiany wypowiedzi czyli poszukaj pozytywów. W praktyce może to wyglądać tak: 

Twoje narzekanie:

- Jezuuuuuuu znów musiałem wstać tak wcześnie bo on/ona mnie obudził(a) bo wstaje wcześniej żeby zdążyć na 08:00 do pracy, nie wyspałem się, jestem zły, nic już dziś nie zrobię. <grymas_na _twarzy>

Po przejściu punktu pierwszego już wiesz, że właśnie znów zacząłeś narzekać. Nie pozostaje Ci nic innego jak przerobić powyższe stwierdzenie i poszukać pozytywów danej sytuacji: 

Nowa(y) TY! 

-Aaaaa ale fajnie, dzięki mojej ukochanej wstałem wcześniej i teraz mam jeszcze więcej dnia aby pozałatwiać zaległe (jakiekolwiek?!) sprawy. Zrobię to, to i to i będzie SUPER! :-) <banan_z_ósemkami> 

albo :
- kurde ale mam dużo pracy -> mam dużo pracy to przynajmniej czas szybciej zleci:-) (no chyba, że ktoś stosuje na Tobie zjawisko Spychologii Pospolitej to nie daj się :P)
- ale mi się dzisiaj nie chce iść na trening -> ale mi się dzisiaj chce iść na trening :D
- jestem gruba -> kobiecego ciała nigdy za wiele :D heheheh
- do niczego się nie nadaję -> wszystko potrafię więc ugotuję dziś wypasiony obiad!

Niestety ale tak BANALNE rozwiązanie jest SKUTECZNE. Możesz się czuć głupkowato w pierwszej kolejności, ale co masz do stracenia? Najwyżej ktoś Cię wyśmieje (kto to usłyszy) a potem będzie Ci zazdrościł jak w końcu przestaniesz narzekać :) Wiele rzeczy zaczyna się w naszym mózgu i podświadomości. Dlatego tutaj trzeba zacząć. Potem pójdzie z górki. 

Ktoś pomyśli, że mi na łeb padło aby tak działać. Ale moi Drodzy! To naprawdę działa! Gdyby wszyscy stosowali tę technikę świat były piękniejszy! 


PUNKT TRZECI - DBAJ O NOWE NAWYKI 


Nie poddawaj się. Nie jest to prosta sprawa, ale żeby osiągnąć sukces lub żeby cokolwiek osiągnąć zawsze trzeba włożyć w to trochę pracy. Nawet zdolni uczniowie muszą skupić swoją uwagę na lekcji aby potem nie musieć siedzieć nad książkami w domu (a ja zawsze myślałam, że oni tak mają, ot tak, po prostu) To nie przychodzi samo. Każda czynność wymaga pracy (no dobra, poza jedzeniem ;) Tak więc nie mówię, że będzie lekko. Mogę Cię zapewnić, że pośmiejesz się ze swojej kreatywności i dzięki temu zawsze będziesz potrafił przekuć złe nastawienie w pozytywne. Ale jest to wykonalne tylko po prostu zdobądź się na pierwszy krok i nie przestawaj. Im częściej tym lepiej. 



A Ty jesteś "typowym Polakiem"? Jak często narzekasz? Ja przez ostatnie 25 lat narzekałam sporo i dużo;) Potem na szczęście przyszły zmiany i trwają do dziś. Nie ukrywam, było to spowodowane wieloma czynnikami, ale głównie mieszkaniem za granicą. Poznałam tam inne kultury i inne podejście do życia. Jestem z siebie bardzo zadowolona. Zdarzy mi się jeszcze ponarzekać ale już nie w takich ilościach. Chciałabym aby świat był lepszy i myślę, że zmiana tego nawyku jest super krokiem do przodu. To co, wchodzisz w to?? 

______________________________________________________________________________________________________________

Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszam Cię na mój Fejsbukowy FanPejdż  lub odwiedź mnie na moim Instagramie 


                                       

Czytaj dalej

2 komentarze

  1. Punkt 4: oderwać się od ludzi, którzy narzekają! Takich którzy nic innego nie robią w swoim życiu tylko potrafią narzekać i narzekać. Coś o tym wiem. To dużo daje. Teraz kiedy mieszkam już z 4 lata po za domem widzę różnicę. Ludzie zamknięci na wsi mają taką tendencję (nie wiem jak w mieście) że zwalają swoje nieszczęścia i zero osiągnięć na kogoś obok. Ta osoba na następną itd. Stąd młodzi ludzie słuchając starszych też zaczynają marudzić - niestety. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święte słowa! Zgadzam się z Tobą w 100%. W mieście jest podobnie, tu usłyszysz "a bo ma bogatych rodziców", "bo mieszka na lepszym osiedlu", bo coś tam... Ja się uwolniłam od tego typu opinii i staram się żyć tylko i wyłącznie w zgodzie ze sobą. Pozdrawiam :)

      Usuń

Najnowszy post

Polub mnie na Facebook