#5 Odchudziennik - podsumowanie 5 tygodni z Shaunem T!

10 października

No heeeeeeeeeeeej! :-) 

Bardzo długo czekałam na ten wpis! Dzisiaj nastąpi obiecane podsumowanie moich 5-cio tygodniowych zmagań z Shaunem T i jego programem treningowym FocusT25! No to jesteście gotowi???? :))))) 


WRÓĆMY SZYBKO DO POCZĄTKU :-) 


Jeśli jesteś tu po raz pierwszy zachęcam do prześledzenia moich początków Uda mi się super wyglądać! Pierwszy wpis z tej serii pojawił się 14 sierpnia i od tamtej pory rozpoczęłam walkę ze swoją największą słabością czyli słomianymi zapałami i wiecznymi kompleksami. Powiedziałam sobie dość i podjęłam publiczną walkę sama ze sobą. Początkowo moja aktywność ograniczała się do biegania i zumbowania. Obiecałam sobie, że po krótkiej 'rozgrzewce' ze sportem i zdrowym odżywianiem podejmę się na łamach swojego bloga wyzwania z Shaunem T. Wszystko opisałam w #4 Odchudziennik i ShaunT. Pierwszy trening zrobiłam 12 września, czyli dokładnie miesiąc później. 

JAK TO WYGLĄDAŁO? 

FocusT25 zmusza do codziennej aktywności. Ale zmusza tylko z początku, potem wchodzi to w dobry nawyk i nie jest już takim złem. Faza pierwsza to głównie cardio i 25 minut skakania. TYLKO 25 minut. Ale za każdym razem mówiłam sobie 'tylko 25 minut a efekty czekają!". Kto śledzi mnie na moim Instagramie ten widział moje zajawki treningów na Instastory:-) Czasami zamiast cardio w rozpisce szłam biegać lub robiłam Zumbę. Wszystkie inne treningi wykonywałam zgodnie z rozpiską;-) 



JAK WYGLĄDAŁA MOJA DIETA? 


I tu Was zaskoczę! Tak jak podczas pierwszego miesiąca odstawiłam całkowicie cukier i alkohol, tak podczas zmagań z ShaunemT pozwalałam sobie na cheat meal (czasem cheat day..hihi) raz w tygodniu. Zazwyczaj zjadałam albo coś słodkiego albo jakiegoś fastfooda. Czasami cheatem były naleśniki z serem - takaż to odskocznia!:-) Zdarzało się również piwerko tu i tam... Nie świrowałam niewiadomo jak. Piłam codziennie minimum 2 litry wody, pilnowałam tego aby dostarczać białko z rana i po treningu. Do wszystkiego podeszłam z głową i zdrowym rozsądkiem. Jeśli mam być szczera, to miałam kilka słabych momentów ale dzięki Wam, czyli mojej publicznej motywacji, miałam siłę i energię aby WYTRWAĆ. Żarty żartami ale gdybym nie miała o czym pisać dzisiaj, na prawdę musiałabym zamknąć bloga...;P  

CO SIĘ ZMIENIŁO? 


Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa wyglądam lepiej! Oczywiście nie osiadam na laurach tylko chcę więcej ale jestem z siebie mega dumna. Udało mi się wytrwać 2 miesiące z kilkoma ograniczeniami które doprowadziły mnie do mniejszych obwodów i utraty aż 4,5 kg! DWA MIESIĄCE! Zawsze zazdrościłam tym wszystkim ludziom którzy wrzucali w sieć swoje zmagania i sobie myślałam... "boże, gdybym zaczęła wtedy to już byłabym tu i tu". W końcu przestałam zazdrościć, ruszyłam tyłek i zaczęłam DZIAŁAĆ! Narzekaniem nic nie zrobimy o czym pisałam niedawno Jak przestać narzekać. 3 kroki do sukcesu. A teraz to co wszystkich interesuje najbardziej, czyli.... liczby, liczby, liczby:-) 

BIUST:
14.08 / 04.09 / 09.10 - 89 cm / 88 cm / 88 cm

TALIA:
 14.08 / 04.09 / 09.10 - 75 cm / 73 cm / 71 cm

PĘPEK: 
14.08 / 04.09 / 09.10 - 85 cm / 81 cm / 78 cm 

BIODRA:
14.08 / 04.09 / 09.10 - 96 cm / 95 cm / 94 cm 

WAGA: 
14.08 / 04.09 / 09.10 - 64,5 kg / 62 kg / 60 kg

alalalalalalalalalalaalalal :-)

Paradoksalnie zastanawia mnie fakt bioder...;-) Mam wrażenie, że tyłek spadł mi najbardziej a cm wskazują jakby była niewielka różnica... ;) Nie wiem o co kaman, ale i tak jak na siebie patrzę rozpiera mnie duma i radość :-))))))) Czas na wizualizację.....:-))))

FOTODOWÓD 


No cóż.... już się tyle dzisiaj nagadałam, że przemilczę....:-))))
.
.
.
.
.
.
Żartowałam !!!! aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa jaram się jak głupia :D Już się nawet tak nie wstydzę, w końcu liczy się to co jest dzisiaj.... hehehehe :-) A będzie jeszcze lepiej! 





No i co, masz jakieś wymówki? Ja skończyłam z wymówkami i idę dalej do przodu. W tym tygodniu robię przerwę nim zabiorę się za kolejny etap FocusT25! W tym tygodniu tylko Zumba i bieganie:-) Jeśli jeszcze masz wątpliwości, to powiem Ci, że nie masz na co czekać. Pisałam o tym wielokrotnie NIE MA IDEALNEGO MOMENTU najlepiej jest zacząć działać tu i teraz. Nie warto czekać na poniedziałek, nowy tydzień, nowy miesiąc, nowy rok. Jeśli na prawdę czegoś chcesz po prostu zacznij dzisiaj. Wiem, że pieprzę jak jakiś kołcz sukcesu, ale NIESTETY mimo tych wszystkich oklepanych stwierdzeń jest jedna jedyna prawda: rusz tyłek a będzie Ci dane! Czy to w walce o piękne ciało, czy o własny biznes, czy o awans czy o cokolwiek chcesz dzisiaj zawalczyć. 


To co, jesteś ze mną? Liczę na Twój komentarz:-) 
Buziaki! 

Natalia



______________________________________________________________________________________________________________

Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszam Cię na mój Fejsbukowy FanPejdż  lub odwiedź mnie na moim Instagramie 


                                       

Czytaj dalej

13 komentarze

  1. Bardzo pozytywny wpis :) Odchudzanie to fajna sprawa, uczy dyscypliny i cierpliwości. A efekty i pochwały ze strony bliskich napędzają do działania. Gratuluję i życzę dalszych sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej, mamy podobne wymiary, tylko ja mam 10 kg więcej :P Z tym tykiem to może byc tak, że zmalał, ale się ujedrnil i podniósł przez co nie ubyło dużo. Ja jak nie katuje nóg to mam 91 w biodrach, jak pocwicze nogi i posladki to robi mi się 95 cm a ciuchy wcale ciasne nie są ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe ;) chyba coś w tym musi być, bo mimo iż ten cały plan treningowy angażuje całe ciało to jednak nie oszukujmy się - nogi pracują najwięcej :-) No cóż :D może trzeba centymetr odstawić? ;) A ile masz wzrostu? :D

      Usuń
    2. 165 cm, ale u mnie na wadze do pomiaru pokazuje ok 54 kg mięśni ;) więc stąd to monstrualne 70 kg i stoje w miejscu, bo mieśni tak łatwo spalic się nie da :/ tłuszczu 21% musze uważać, bo za mało u kobiet też nie za dobrze

      Usuń
    3. Ja to w ogóle muszę się w taką wagę wyposażyć! właśnie mnie natchnęłaś...!

      Usuń
    4. Taka domowa przekłamuje, ja u mojej dietetyczki na wadze Tanita robię pomiary, niektóre na siłowniach są też wiarygodne, ale nie podam Ci nazwy sprzętu, bo się nie znam niestety

      Usuń
  3. Brawo!!! Twoja sylwetka jest teraz taka apetycznie kobieca, coś pięknego. A ile jeszcze zamierzasz schudnąć, tak na oko? ;) Wg mnie świetnie wyglądasz już teraz, a za parę kilogramów będziesz po prostu idealna. Ale jejku, jak pięknie zwęziła się talia i wysmukliła góra, nogi zresztą też, jeszcze raz-brawo! Dobrze że nie musisz zamykać bloga haha 😂.
    Czytam, chociaż zwykle nie komentuję. Chciałam tylko dodać, że uwielbiam odchudzienniki i jeśli mogłabyś powrócić to wcześniejszego rozkładu, czyli jeden tygodniowo nie miesięcznie, to byłoby super. Ogromną radość Dale mi możliwość patrzenia, jak się rozwijasz!
    Teraz to już chyba mogę nazwać cię kruszyną haha 😂 Świetnie ci idzie... I wiesz co? Uda ci się! 😚😆

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Ola! Zarumieniłam się po Twoim komentarzu:-) Strasznie fajnie się czyta takie miłe słowa. Powiem Ci szczerze, że mnie też brakuje cotygodniowych wpisów odchudziennika i chyba jednak do nich powrócę:-) Ba, po Twoim komentarzu na pewno tak zrobię!:)

      Co do moich planów to marzy mi się zgubić jeszcze maksymalnie 5 kg. Ale przede wszystkim chciałabym skończyć cały 15 tygodniowy program - dokąd mnie zaprowadzi? Zobaczymy! Po pierwszych pięciu tygodniach widzę, że są efekty więc chcę więcej. Może w końcu pojawią mi się piękne mięśnie brzucha? :D

      Pozdrawiam!:):*

      Usuń
  4. Brawo, widać już efekty :) Znikł Ci tłuszczyk z ramion i pleców, spadł brzuszek i pięknie zarysowała się talia. Powodzenia w dalszej walce, chociaż o takiej figurze jaką masz obecnie niejedna kobieta chciałaby pomarzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaaaaaaaaaa dziękuję :D Też to zauważyłam :D ach te pompki(damskie).... robią swoje:-) Marzenia się spełniają - potwierdzam! :D

      Usuń
  5. Dobra, dobra wszystko pięknie ale tak czytam i jedna kwestia jest niepokojąca a mianowicie:
    BIUST:
    14.08 / 04.09 / 09.10 - 89 cm / 88 cm / 88 cm co prawda to na szczęście tylko centymetr ale tutaj musisz zacząć uważac, bo nie tędy droga:):)hehe
    No a tak na poważnie, to jak zestawiłaś zdjecia z początku z teraźniejszymi, to jak na 2 miesiące jest mega różnica oczywiście pozytywna, także z takim zapałem to chyba do wyczekiwanego rezultatu nie bedziesz musiała czekać do 30-stki. No a żebyś nie obrosła za bardzo w piórka patrząc też po reszcie komentarzy to musi być troche krytyki wiec (i tu radze usiąść)........ masz beznadziejne spodenki:)

    pozdraiwam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, ale się uśmiałam :D ufff dobrze, że to tylko 1 cm na minusie ;) No Twoja krytyka sprawiła mi ogroomny bUl :) Kurde, ale to że obie pary są beznadziejne czy te na których mam większy rozmiar? :D haha :)

      Usuń

Najnowszy post

Polub mnie na Facebook