Marzenia się spełniają!

25 września

No cześć ! 

Właśnie mam za sobą najdłuższą przerwę w pisaniu odkąd wystartowałam z blogiem! CAŁY TYDZIEŃ! Tęskniłam! hehe :-) Ale już wracam i dokończę piątkowy temat do którego bardzo chciałam wrócić, mowa oczywiście o marzeniach. Dlaczego warto i jak nie dać się zniechęcić - o tym dzisiaj! A dodatkowo pochwalę się, jakie marzenie sprzed 10 lat udało mi się spełnić:) ZAPRASZAM! 


WARTO MARZYĆ! 

Mam nadzieję, że każdy z czytających ma jakieś marzenia małe i duże. Takie marzenia które siedzą w Tobie parę ładnych lat, a także takie które powstały niedawno:-). Marzenia pozwalają nam stworzyć pole do działania. Jeśli mocno czegoś chcemy to możemy uwierzyć w to, że to jest możliwe, sporządzić plan i działać. O planowaniu pisałam w swoim poprzednim wpisie Planowanie. Tygodnia, miesiąca, życia. No dobra.... to marzenia mamy i teraz.... dlaczego tak trudno je spełnić? 

BLOKOWANIE MARZEŃ  - PRZYCZYNY

Zastanów się teraz, dlaczego Twoje marzenia jeszcze nie zostały spełnione? Czy z powodu braku pieniędzy? Czy z powodu ciągłego gadania rodziny i przyjaciół w stylu: "A po co Ci to?!" "Na co Ci to?!" A może po prostu brakuje Ci odwagi aby ruszyć z realizacją? Moim zdaniem największym ograniczeniem w drodze do spełnienia są ludzie. Ludzie którzy za nas oceniają nasze możliwości i podsuwają nam swoje priorytety które w ogóle do nas nie pasują! Niestety najczęściej rodzina i przyjaciele... Szczególnie ta grupa której nigdy nic nie wyszło i podświadomie Ciebie też próbują skazać na porażkę. Strasznie mnie to wkurza, bo wielu ludzi na etapie kreowania własnych planów i pomysłów są po prostu strofowane i demotywowane. Tu nie będę się powtarzać, ale pojawia się problem z pewnością siebie o czym już pisałam (jeśli Ci umknęło: Jak uwierzyć w siebie? Sposoby na pewność siebie)

ROZPOCZNIJ SPEŁNIANIE MARZEŃ 

Zacznij słuchać tylko i wyłącznie siebie. Nigdy nie pozwól zabić w sobie chęci próbowania i dążenia do celu. Jeśli ktoś Ci mówi, że nie dasz rady OLEJ TO i rób swoje. Nikt nie jest Tobą i nie zna Twoich możliwości, nawet jeśli myśli, że zna Cię najlepiej na świecie. Nie ograniczajmy i nie dajmy się ograniczać. 

Zapisz swoje marzenia. Zapisane bardziej motywują - a jeśli jeszcze ustalimy sobie jakiś termin.... no sukces gwarantowany! :-) A przynajmniej dla bardziej wytrwałych. Ale jeśli jesteś tutaj to możesz liczyć na moje wsparcie, w końcu uda nam się, cnie?! :))) 

Ustal realny plan działania. Jeśli marzy Ci się podróż dookoła świata, ale za pół roku masz ślub albo dziecko w drodze, obronę magisterki czy cokolwiek innego co z góry Cię ogranicza (no w końcu życie jest tylko życiem!) to zakładaj realny cel wykonania planu np. w perspektywie rocznej, kilkuletniej - wtedy nie będzie rozczarowań a i więcej czasu na realizację :) 

PRÓBUJ. Za wszelką cenę. To jest oczywista oczywistość. Nie spróbujesz, nie dowiesz się! Proste jak budowa cepa. Wiem, że niektóre marzenia wymagają dużego wkładu finansowego, ale wtedy skup się na tych które nie kosztują nic, co najwyżej trochę ciężkiej pracy i energii. 

Słuchaj serca. Trochę powtórzyłam pierwszy akapit ale w innej formie. Jeśli coś Ci w duszy gra i krzyczy "ZRÓB TO!" to nie zagłuszaj tego, niech intuicja zrobi swoje. 


ODŚWIEŻ STARE MARZENIA. 


Nie. Nie jesteś za stary. 
Nie. Nie jest za późno. 
Tak, warto spróbować!
Tak, uda Ci się!
Tak, naprawdę warto spróbować!


Kurde, nigdy nie wiesz co Cię czeka po drodze. Nie znoszę argumentu "już za późno!". Nigdy nie jest za późno, na prawdę. "Za późno" to wymyśliły jakieś niezadowolone z życia osoby, które nigdy nic nie zrobiły i nie mają teraz co wspominać. To osoby które po prostu odbębniły życie, nie przeciwstawiły się pokoleniowemu hasełku "już za późno, bierz to co masz, i tak Ci się nie uda!" 


Ja nigdy nie przypuszczałam, że niebawem będę robić coś o czym marzyłam od liceum. W pierwszej chwili porzuciłam marzenie o śpiewaniu bo wyjechałam za granicę, potem, bo wydawało mi się, że nie umiem, potem bo nie miałam czasu i tym o to sposobem, 10 lat później stwierdziłam że o nieeeeeeeeeee, tak być nie może! No kocham to robić! Postanowiłam zapisać się na naukę śpiewu, potem miałam spontaniczną rozmowę ze znajomym a potem telefon i zaproszenie na przesłuchanie:) I wiecie co? Jechałam zestresowana bo lekcje śpiewu jeszcze się nie zaczęły, mnie ktoś polecił, ostatni raz publicznie śpiewałam w liceum! Ale wiedziałam, że to potrafię i uwierzyłam sama w swoje siły a potem poczuła to reszta zespołu:-) A przynajmniej tak mi się wydaje skoro oddzwonili, że są zainteresowani hehehehe :-))))) Czeka mnie teraz do nauczenia ze 100 piosenek ale to będzie największa przyjemność! :) Nie mogę się doczekać nowego roku i tych wszystkich nowych rzeczy które się z tym wiążą! A swoją drogą, to zapisałam się na naukę śpiewu żeby w przyszłym roku pójść do Mam Talent i zgarnąć hajsy za swój wokal żeby móc otworzyć własny biznes:) haha, śmieje się z tego strasznie! Bo stwierdziłam "a co, inni mogą a ja nie?!" No i patrzcie, w życiu nie zakładałam takiego rozwoju sytuacji a tu proszę! Jest po prostu cudownie i człowieki me kochane, musicie uwierzyć w siebie, w swoje talenty i w swoje możliwości. Nie zawsze się uda, ale ja przynajmniej za kolejne 10 lat nie będę sobie pluć w brodę, że nie spróbowałam!!!! 

A to ja - 10 lat temu haha, niestety jakość taka jak widać... i ten fryz woohoo! 


To co, teraz każdy na zadanie domowe, zastanowi się o czym kiedyś marzył i odłożył na wieczne jutro? Zastanów się co możesz z tym zrobić i po prostu małymi krokami próbuj. Nie wiadomo dokąd Cię to zaprowadzi, ale nie spróbujesz to się nie dowiesz! 

Miłego wieczoru!
Ściskam mocno!

Prze-szczęśliwa Natalia:-)





Ps. W połowie października, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to przyznam się do kolejnego marzenia które spełnię choć wiele osób może pomyśleć "no głupiaaaaaaaaaa, głupiaaaaa!"



TE WPISY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

Jedna z najbardziej szalonych rzeczy którą zrobiłam w swoim życiu!

Jamajka - wyprawa która zapoczątkowała nurt udamisie!


______________________________________________________________________________________________________________

Bedzie mi miło jak polubisz mój FanPejdż na Facebooku i zaobserwujesz mnie na moim Instagramie 

A jeśli jeszcze zostawiłbyś komentarz to już w ogóle.... BAJKA:)

Czytaj dalej

6 komentarze

  1. czekamy na podbój jutuba ��
    m

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję spełniania marzeń :) Bardzo szanuję.
    A ja wydam książkę :P Serio serio. Zajmie mi to ze 2-3 lata, ale zrobię to :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dziękuję! Ale super! oooo książka też mi się marzy, ale.... na spokojnie:) A w jakiej tematyce? Kurde trzymam mocno kciuki na pewno Ci się uda! I koniecznie wróć do mnie i się pochwal!!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję! Działa dziewczyno i spełniaj marzenia! :) Zgadzam się z Tobą - nigdy nie jest za późno :) A gdy ktoś nie wierzy w powodzenie naszych marzeń to nic. Potem będą pytać jakim sposobem tyle zdziałaliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak!:-) Dziękuję za odwiedziny!!!:)

      Usuń

Najnowszy post

Polub mnie na Facebook