Joga - mój ulubiony wyciszacz a może wkrótce Twój?

08 września

Joga, joga, joga - tyle się teraz o tym słyszy. Internet pęka w szwach od pięknych mat do jogowania, pięknych legginsów, pięknych zdjęć powyginanych Pań będących na levelu: MASTER i wszystkiego innego co miałoby nas zachęcić do spróbowania. A teraz do tego wszystkiego dołączyłam JA - Natalia - i będę Wam tu zaraz pisać dlaczego warto. 



Nie pamiętam kiedy dokładnie zabrałam się za jogowanie. Chyba chodziło o to, o czym mówiłam wyżej - joga zaczęła wyskakiwać zewsząd jak grzyby po deszczu. Te wszystkie artykuły z internetu które zapewniają że joga daje spokój i wyciszenie zachęciły mnie do spróbowania. I jedna pewna dobra dusza <3 


Czy poczułam to co mówiono o zaletach jogi? W ŻYCIU !!! Pierwsze co, to było:

 "Rany boskie! Natalia, kiedy Ty się ostatnio rozciągałaś?!"

To były moje pierwsze obserwacje. I wtedy zaparłam się i powiedziałam sobie: dobra, najwyższa pora coś z tym zrobić. No i poszło! Nieśmiało, zaczęłam sobie ćwiczyć i wiecie co? To była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu! 

WARTO PRZECZEKAĆ POCZĄTKI!  


Ćwiczyłam jogę co jakiś czas, wykonywałam przeróżne pozycje, daleko mi było od wyciszenia i spokoju które zapewniały informacje w internetach. Cały czas się wkurzałam, że nic mi nie wychodzi! Robiłam przerwy krótsze lub dłuższe. Za bardzo skupiałam swoją uwagę na technice, zamiast wziąć głęboki oddech i nie denerwować się. 

Jakiś czas później trafiłam na fantastycznego bloga Simplife.pl który jeszcze bardziej utwierdził mnie w tym, aby nie rezygnować z tego 'sportu'. Natalia pisała tak: 

"Joga pozwala znaleźć rozwiązanie zawsze wtedy, gdy czujesz się w jakikolwiek sposób spięty. Często wystarczy po prostu odetchnąć głęboko i uwierzyć, że od tej chwili możemy być spokojni. W niewyjaśniony sposób wraca wtedy do nas opanowanie i równowaga. (...)" 

Po zmianie nastawienia w końcu się udało! Nareszcie poczułam długo wyczekiwane wyciszenie i spokój, a jogę mogłam uprawiać praktycznie wszędzie. Z czasem moja ciało zaczęło stawać się coraz bardziej rozciągnięte a ja czuję się z tym faktem o niebo lepiej! Jeszcze sporo pracy przede mną, ale już jestem bliżej jak dalej:-) 




NIEZBĘDNIK ŚWIEŻAKA


Aby zacząć potrzebujesz maty i chęci. No i jakiś dobry filmik w Internetach:-) Jeśli ktoś chciałby spróbować we własnym zakresie, to polecam jogę dla początkujących na blogu u Simplife.pl - jest tam krótki opis oraz filmik. Jeśli macie jakieś wątpliwości tam znajdziecie wszystkie odpowiedzi bo Natalia naprawdę wie o czym pisze!


DLACZEGO WARTO UPRAWIAĆ JOGĘ?  

Żyjemy w czasach gdzie non stop za czymś pędzimy. Kariera, dzieci, edukacja, zakupy i inne przyziemne, ludzkie sprawy. Joga sprawia, że na pół godziny zamykamy się sami ze sobą. Wiem, że nie wielu to potrafi ale w końcu trening czyni mistrza! Ja też przy pierwszym razie, zatrzymana w karykaturalnej (jeszcze wtedy) pozie myślałam sobie "Ileż tak można?! Przecież nie da się tak nie myśleć o niczym!" albo "Czy zapłaciłam już rachunki? Na kiedy umówiłam się z Patułką? Dlaczego Bandziuś chce akurat teraz na balkon?!?!?!" Jednak z każdym kolejnym razem próbowałam odciąć głowę od rzeczywistości i powoli, powoli udawało się! Dzisiaj staram się jogować przynajmniej raz w tygodniu. Moje ciało jest mi za to wdzięczne bo jest to również forma treningu! Więc nie tylko się wyciszamy ale i rozciągamy i wzmacniamy. SAME PLUSY! Umysł też lubi kiedy ma wakacje :-) 

Radość po! 

Zostawiam Was z kilkoma ujęciami .... na zachętę:-)  i cóż - może w ten weekend będzie Wasz pierwszy raz? :-) 

Enjoy!
Natalia



i..... mały backstage :D 
fot. niezastąpiona Martyna Zet :-)





Czytaj dalej

2 komentarze

  1. Och, ale zbieg okoliczności! :) W tym tygodniu podjęłam się 7dni z jogą właśnie. I mam takie same odczucia jak ty na początku - że niby jak mam sobie trwać w takiej niewygodnej pozycji i o niczym nie myśleć? I kurczęęę, boooliii! Moje rozciąganie ogranicza się do okresu 2-3h w semestrze na w-f, a więc... No, umiem jeździć na rowerze 30km, przebiec 10, maszerować pół dnia, ale nie umiem stojąc że złączonymi w kostkach nogami pochylić się i dosięgnąć palców u stóp. ���� Po pierwszych ćwiczeniach (5!minut!) miałam zakwasy jeden dzień! Ale nie poddaję się i kontynuuję, jednak spostrzeżenia innych co do zbawiennego wpływu jogi na sferę psychiczną i fizyczną człowieka kuszą mnie, i to bardzo! ^^
    Trzymaj się i powodzenia w notowaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehehe chyba każdy kto zaczyna ma ten sam problem: brak rozciągniętego ciała i problem z "zatrzymaniem się" w jednej pozie i nie myśleniu! Fajnie, że tak wcześnie zaczynasz - jak ja miałam W-F w szkole to nawet chyba nie wiedziałam co to joga. Starość nie radość hehe :-) Pozdrawiam i daj znać jak wyzwanie dobiegnie końca!:) Pozdrawiam :-)

      Usuń

Najnowszy post

Polub mnie na Facebook