Jamajka - praktyczny poradnik przed wyjazdem

06 września

W związku z dużym zainteresowaniem, dzisiaj napisałam dla Was wpis z poradami i wskazówkami.

Powiem Wam, że od samego pisania tego postu zrobiło mi się cieplej :-) Po pierwsze słońce bijące ze zdjęć a po drugie powrót do cudownych wspomnień z magicznej wyprawy! 

Jeśli jesteś tutaj po raz pierwszy to polecam zaglądnąć do postu Jamajka wyprawa która zapoczątkowała nurt 'udamisie' Tam dowiecie się dlaczego wybrałam Jamajkę i jak udało mi się spełnić moje największe marzenie. Jedno z największych :-) A kto już mnie chwilę obserwuje, zapraszam do dzisiejszego wpisu! 


No to zaczynajmy!:-) 




O JAMAJCE SŁÓW KILKA


Jamajka - mała wysepka na morzu Karaibskim, położona w towarzystwie Kuby, Haiti i Dominikany. Ta malownicza wyspa jest kolebką muzyki reggae która na świat wydała wielu znanych muzyków m.in Bob Marley, Peter Tosh, Sizzla, Chronixx i wielu, wielu innych.

Jamajka dosłownie wszędzie ubrana jest w kolory RASTA (żółty, czerwony, zielony) co jest ściśle związane z ruchem Rastafari. Jamajczycy wierzą w Hajle Selassiego I (etiopskiego cesarza) ale nie brakuje tam zwykłych, 'tradycyjnych' chrześcijan. 

Największym dla mnie zaskoczeniem był fakt, że Jamajka jest niepodległa dopiero 55 lat!!!!!! (dokładnie od 6 sierpnia 1962) SZOK SZOK SZOK SZOK .... i kolejny 'hit'... uwaga: na Jamajce nie ma rdzennych Jamajczyków! Stąd też powiedzenie: "Out of many - one people". Co więcej, po odzyskaniu niepodległości wcale nie zrobiło się lepiej. Kiedy ktoś przez tyle lat był pod czyjąś "opieką" to w momencie wolności nie wie co ze sobą począć. I taka atmosfera unosi się w powietrzu - niby fajnie, ale cóż robić? (Tomasz, dzięki za lekcje historii!:-)

Klimat na Jamajce jest równikowy co w rzeczywistości oznacza, że jest ciepło, wilgotno i czasem pada. Najlepiej wybrać się w podróż kiedy u nas zaczyna się jesień i kończy zima. Ja poleciałam na wyspę w lutym  lalalalal takie tam wakacje w ferie:)

Przepiękne Treasure Beach

JAK ZAPLANOWAĆ WYPRAWĘ?


Przede wszystkim Z WYPRZEDZENIEM. Można wyłapać tani bilet i polecieć w siną dal. Jednak bądźmy realistami: jeśli pracujesz na etacie lub masz rodzinę albo mało kasy - musisz działać z wyprzedzeniem. Wybieranie się na drugi koniec świata na kilka dni to pomyłka i strata pieniędzy. I nie, w tym wypadku lepszy rydz niż nic się nie sprawdza.

Ja skorzystałam z oferty Tomka z najamajke.pl  właściwie to cały plan możecie zobaczyć Jamajka Śladami Boba Marley - luty 2016 i dzięki temu: 

→ zaplanowałam urlop z dużym wyprzedzeniem
→ zaplanowałam oszczędzanie z dużym wyprzedzeniem  
→ zaplanowałam opiekę do psa podczas mojej nieobecności 
→ zaplanowałam zakupy techniczne dużo wcześniej


Jeśli lecisz na Jamajkę z miłości do muzyki i kultury koniecznie leć w lutym! W tym czasie Jamajka szczególnie tętni życiem ponieważ wszędzie obchodzone są urodziny Boba Marleya i koncertów jest jak mrówków. Ponad to, coroczny festiwal Rebel Salute Jamaica Festiwal odbywający się w styczniu to raj muzyczny dla fanów muzyki roots reggae. Nie byłam, słyszałam ale wpisałam to na listę rzeczy do zrobienia w moim życiu!   Jeśli lecisz bo chcesz napisać na fejsie że byłeś na Jamajce ale nie zamierzasz wystawiać nosa poza hotelowy basenik - wybij sobie Jamajkę z głowy. Prawdziwa Jamajka to ludzie, to miejsca, to kultura, to muzyka - hotel ma być tylko bazą noclegową i higieniczną ;) Nie inaczej! 

Muzeum Boba i obchody jego 71 urodzin. Zagadka: gdzie jest Wally?;-) 



JAK OSZCZĘDZAĆ NA JAMAJKĘ?

 SPRAWDZONE SPOSOBY




Objazdówka po całej wyspie to nie lada wyzwanie.... finansowe. Jeśli świetnie zarabiasz - pomiń ten punkt, kupuj bilety i leć cieszyć się piękną Jamajką. Jeśli jednak kwota powyżej 10 000 tysięcy to dla Ciebie dużo - zostań i przeczytaj jak niemożliwe staje się możliwym. Jeśli już wiesz jaką kwotę miesięcznie musisz odkładać (podzieliłeś wszystko przez liczbę miesięcy do wyjazdu) to teraz działaj: 


1) nie wstydź się, że zacząłeś oszczędzać i nagle piwo stało się drogie - to jest norma, zbierasz na swoje marzenia, to cenniejsze niż ominięcie kilku imprez ze znajomymi 

2) jeśli mieszkasz w domu i dorzucasz się do rachunków - poproś o taryfę ulgową czyli albo obniżkę cen rachunków albo tymczasowe wyłączenie z opłat:) jeśli rodzina wesprze, zawsze jesteś parę groszy do przodu 

3) sprawdź czego już nie używasz / których książek nie czytasz i zapoznaj się z aplikacją olx.pl - możesz tam za darmo wrzucić wszystko czego chcesz się pozbyć a zarobione pieniądze odkładasz na wyjazd 

4) "Na urodziny/święta nie chcę żadnych prezentów, chcę kasę" - jeśli Twoi znajomi i rodzina mają tendencję do kupowania Ci bzdurnych prezentów co rok, oznajmij delikatnie, że w tym roku chcesz pieniądze bo zbierasz na Jamajkę - zawsze to grosz do grosza...;) 

5) Jeśli masz możliwość dorabiaj w weekendy (np. w barze/pubie) na napiwkach można dobrze wyjść 

6) Pójdź po podwyżkę i nie mów, że lecisz na wakacje ale znajdź powody dla których Ci się należy i SPRÓBUJ - przecież nikt Cię nie zje za spróbowanie

7) Ostatnio dostałam prośbę o udostępnienie posta - para zbiera na ślub na Jamajce poprzez pomagam.pl (klik klik) Nie wiem na ile to działa, bo nigdy z czegoś takiego nie korzystałam ale skoro oni próbują to może jest to jakiś sposób? Jeśli ktoś chce wesprzeć to klikajcie.

WAŻNE: Weźcie pod uwagę proszę, że nie wiem jakie są aktualnie ceny podobnej wycieczki na Jamajkę. Ja szalałam ile mogłam i nie szczędziłam grosza:-) 


CO ZE SOBĄ ZABRAĆ?


Krótko i na temat:

⟶ Kremy z filtrem!!!! najlepiej zakupić ja na powakacyjnych wyprzedażach - i już oszczędność:-)

 Selfie stick! Jeśli wybierasz się w podróż samotnie tak ja to koniecznie! Mnie nikt nie doradził i  na zdjęciach jest mnie mało, a to zawsze pamiątka! Ewentualnie GoPro i jeszcze potem możesz zrobić sobie genialny filmik....

⟶ spray na komary/owady/insekty no jak to w wilgotnym klimacie

⟶ Nerka lub mała torebka - taka co pomieści najważniejsze rzeczy: dokumenty, telefon, portfel i będzie z Tobą bezpieczna cały czas - przezorny zawsze ubezpieczony, czy jakoś tak to szło

⟶ Ciuchy które lubisz, ale jak się zniszczą to nie będzie Ci żal:-) nie ma też co się rzucać w oczy ;) poza tym fajnie jest zabrać rzeczy które później można tam zostawić - ludzie będą ogromnie wdzięczni!!!!

⟶ Wygodne sandały - w upale najlepiej pomyka się w sandałkach. Nie klapki, nie trampki ale sandały wygrywają! Choć całą resztę również warto zabrać:-)

⟶ Dolary amerykańskie, ale UWAGA! Nie wymieniaj ich w ostatniej chwili, bo jeśli wejdziesz sobie na nbp.pl i sprawdzisz jak się miewa kurs dolara, to zauważysz że zimą w okresie świąteczno-noworocznym dolar idzie w górę! Ja cholernie dużo straciłam na kursie wymieniając kasę tuż przed wylotem.... a gdybym sobie tak systematycznie podmieniała byłabym do przodu!

⟶ Przełączkę do ładowarki - wszystkie gniazdka są 'amerykańskie' i napięcie wynosi 110 V! 

⟶ Kosmetyki 'pierwszej potrzeby' możesz wziąć w dużym rozmiarze a potem je zostawić - ZAWSZE znajdą się chętni

 Podręczny bagaż - do podręcznego spakuj wszystko co pozwoli Ci przeżyć na wypadek zgubionego bagażu - różne rzeczy się dzieją więc lepiej mieć ze sobą szczoteczkę, pastę, gacie na zmianę, klapki, strój kąpielowy i ręcznik - a co! No i oczywiście książka, jakiś jasiek albo zagłówek - mówcie co chcecie ale to umila podróż. I u mnie obowiązkowo słuchawki i wykupiony wcześniej pakiet Spotify PREMIUM plus pobrane playlisty:)

⟶ Prezenty dla sąsiadów - na Jamajce wszystko się przydaje, a dzieciaki cieszą się ze wszystkiego! Warto w ten sposób zaskarbić sobie ich przychylność:-)

y.... mówiłam, że będzie krótko?!



JAK ODNALEŹĆ SIĘ NA WYSPIE?


Przede wszystkim uśmiechaj się i bądź życzliwy! Nie złość się jeśli po wyjściu z lotniska zostaniesz zaatakowany setką pytań o taxi i podwózkę. Taka ich praca! Nie traktuj nikogo z góry bo po pierwsze to nie ładne, a po drugie właśnie doleciałeś do miejsca w którym One Love stanowi motto życiowe.

Angielski dialekt PATOIS może być bardzo....eee...y.... niezrozumiały. Nie załamuj się, że nagle Twój angielski się pogorszył. Ciężko jest zrozumieć cóż oni tam mówią pod nosem...:-) Jeśli się postarają to można się dogadać w 'normalnym' angielskim:) Ale jak podejdziesz do Jamajczyka i zapodasz " Yaaaa man!" to od razu będziesz wkupiony w łaskę :)



Roślinność. Mimo iż dopiero od 2015 roku zielone roślinki zostały zalegalizowane, to nie kupujmy ich od byle kogo i byle gdzie.



Waluta. Wymiana dolarów amerykańskich na jamajskie. Powszechnie można płacić i jednym i drugim, aczkolwiek ja nie musiałam się o to martwić bo moim kantorem walut był Tomek. W większych miastach można spokojnie spotkać kilka kantorów i dokonać wymiany.

Komunikacja miejska. Raz udało mi się jechać prawdziwą jamajską "taksówką" która polegała na upchaniu jak największej ilości osób za określoną kwotę. Podczas mojej podróży oprócz towarzysza z przodu i Tomka z boku za plecami aż po sufit trzęsły się skrzynki z browarami. Jak widać taxi to również dostawczak jak trzeba. A i Tomek opowiadał wtedy, jak kiedyś mu noworodka do trzymania dali. Albo kozę wieźli w bagażniku, haha :-)  Warto było tego doświadczyć! Ja przez cały pobyt korzystałam z wynajętego przez Tomka busa i razem całą 6stką przemierzaliśmy wyspę.

Pogoda. Słońce jak paliło to paliło konkretnie. Zdarzył się i deszczyk, ale taki ciepły i miły, że aż dobrze było. Ogólnie bardzo wilgotno i gorąco czyli tak jak lubię:-) Czapka na wyjazd obowiązkowa. I okulary przeciwsłoneczne.

Jedzenie. Przepyszne i ciągle to samo:-) Rybka, ryż, przeróżne kombinacje makaronowe, omlety, pancake'sy - wszystkiego po trochę. Nie przypominam sobie aby były jakieś lokalne specjały... Mnie najbardziej smakowały owoce i śniadania u Kim. Omomomom. Aż mi w brzuchu zaburczało:-) Na śniadanie standardowo pancakes albo omleciki pod każdą postacią - PALCE LIZAĆ! Bardzo fajne knajpeczki wspominam w Negril - ale tam straaasznie dużo turystów było.



Atrakcje. Tego było sporo! W linku wyżej w którym macie konspekt, możecie zobaczyć wszystko to, co mnie udało się zwiedzić! Najbardziej zachwycona byłam Muzeum Boba Marleya na Hope Road w Kingston, wizyta w Trench Town czy odwiedziny w studiu nagraniowym Tuff Gong. Nie wspomnę już o koncertach na żywo, Górach Błękitnych, okrutnie turystycznym ale przepięknym Negril i pięknych wodospadach Nine Falls. Ważnym punktem wycieczki było również odwiedzenie domu i jednocześnie miejsca spoczynku Boba Marleya - nie-sa-mo-wi-te przeżycie! Achhh.... po drodze wpadliśmy również do Peter'a Tosha.

Muzeum Boba Marley w Kingston 
Treasure Beach - widok z werandy 
Słynne Rick's Cafe w Negril 
Wodospady Nine Fall 
Przepiękne ale tłoczne plaże w Negril ( do zdjęcia kazał im się rozejść he he)

Przepiękne Góry Błękitne! 

Prezenty i pamiątki. Powiem tak..... Najładniejsze i najtańsze pamiątki widziałam w Negril. Ale to sama chińszczyzna! Jestem za wspieraniem lokalnego rynku czy to w Polsce czy gdziekolwiek indziej... sporo rzeczy kupiłam u lokalnych sprzedawców w Treasure Beach - może i ceny wyższe ale ja się czułam o niebo lepiej! Poza tym w Appelton Estate czyli fabryce Rumu nie daleko Santa Cruz można było kupić genialne pamiątki w postaci alkoholu i można było płacić kartą!



Opieka medyczna. Jest i działa. Zdarzyło mi się skorzystać i otrzymać nawet antybiotyk. Dzięki wykupionemu ubezpieczeniu po powrocie bez problemu otrzymałam zwrot.

Jamajczycy. Cudowni ludzie. Uśmiechnięci, mili, życzliwi! Bardzo przyjaźnie nastawieni, chętni do rozmowy, wyluzowani i nie spieszący się nigdzie. Niestety na Jamajce jest wysoki poziom analfabetyzmu - stąd większość informacji przechodzi z ust do ust. Nie pamiętam z kim i gdzie rozmawiałam, ale pewna osoba powiedziała mi coś takiego: "Wy macie piękne, drogie zegarki a my mamy czas". I to były święte słowa. Co za tym idzie, lenistwo to ich dobro narodowe i nie każdemu chce się pracować. Ale komu by się chciało skoro natura taka piękna, słońce takie ostre a w tle jeszcze muzyka z ulicznych sound systemów??????? no komu ja się pytam???? :-)



Bezdomne piesy. To było coś, co strasznie mnie bolało. Po prostu.... Próbowałam sobie to tłumaczyć sytuacją ekonomiczną i brakiem edukacji i pieniędzy i w ogóle. Wiem, że niektórzy nie mają na podstawowe ludzkie potrzeby a ja ich w duchu ganiłam za brak sterylizacji i kastracji czy wygłodzone zwierzęta... Smutne to było, ale niestety to taki kraj który może by chciał coś zmienić, ale jeszcze długa droga przed nimi...


PODSUMOWANIE 

MOJA SUBIEKTYWNA OPINIA


Jamajka to cudowny kraj który sprawia, że do domu wracasz jako zupełnie inna osoba. Nagle pewne problemy przestają nimi być, a życie nabiera głębszego sensu. Doceniasz to co masz ale i zaczynasz myśleć czy to co robisz jest własnie tym czego oczekujesz od życia?  

Jamajka skradła moje serce: muzyka, ludzie, klimat..... wszystko jest takie jakie być powinno, chociaż zarzucano mi że koloryzuję bo byłam tam tylko na 'wakacje'. Być może, ale ja nie siedziałam z drinkiem w hotelu tylko ja widziałam prawdziwą Jamajkę! 

Nie byłoby to możliwe gdyby nie Najamajke.pl które dba o to aby dotrzeć do wnętrza wyspy i wyciągnąć z niej jak najwięcej. Ten wyjazd był wart każdych pieniędzy!!!!!!! Pojechałam sama, ale nie byłam samotna. Na lotnisku poznałam czteroosobową załogę którzy tak jak i ja poszli za głosem serca i wybrali Jamajkę! Dzięki nim ta podróż była ciekawa i zabawna. Kiedy chcieliśmy chodziliśmy wszyscy razem, kiedy nie mieliśmy takiej ochoty każdy szedł w swoją stronę. 

Czułam się bezpiecznie mając świadomość, że gdzieś te wszystkie kroki zostały zaplanowane. W każdej chwili mogliśmy coś zmieniać i modyfikować. Jamajka odmieniła moje życie i nigdy jej tego nie zapomnę! Zresztą, niebawem się zobaczymy.
Amen.

Wydaje mi się, że wyczerpałam temat - ale gdyby były jakieś pytania to śmiało zadawajcie je w komentarzu, chętnie odpowiem na wszystkie! To co, kiedy Ty lecisz na Jamajkę?! Pamiętaj, nie ma rzeczy niemożliwych - wszystko jest na wyciągnięcie ręki i musisz mi uwierzyć, inaczej będziesz tu gdzie jesteś!



A poniżej mała fotorelacja.

Ściskam mocno,
Natalia


Wszystkie knajpki kolorowe! 

Rasta Camp w Górach Błękitnych

Grób Petera Tosha

Tylko na skok z najniższej półki się odważyłam!

Muzem w Kingston 


Pierwszy samochód Boba Marley'a - Trench Town
Trench Town

Wejście do muzeum przy Hope Road, Kingston
Koncercik :-)

Sielskie, jamajskie życie...;-)

Ps. Użyłam tutaj mixa zdjęć - moich, Maćka i Asi, Krzyśka i Agi oraz Tomka - mam nadzieję,  nie będą mieli nic przeciwko! :-)

Czytaj dalej

6 komentarze

  1. A za oknem deszcz i zimno ... ah pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety... ale jesień też ma swoje uroki:-)

      Usuń
  2. Świetne zdjęcia i relacja z pobytu. Tylko pozazdrościć widoków i całego wyjazdu. Mam nadzieję że przed Tobą jeszcze niejedna podróż życia :) Bardzo podoba mi się to zdjęcie przy tym starym busiku. Nie wiem czemu ale kojarzy mi się od razu z filmem "Into the wild". Jeśli nie widziałaś to polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj widziałam Into the wild! Piękny film! Dzięki, ten busik to podobno pierwszy samochód Boba Marleya! I ja sobie na nim usiadłam hehe :-) Ogólnie klimat niesamowity i jeśli ktoś jest fanem tych klimatów to ta wycieczka jest obowiązkowym punktem do listy "do zrobienia w życiu" :-)

      W następnym roku albo Nepal albo znów Jamajka tylko trochę w innym celu:-) Oby się udało!:-)

      Usuń
  3. Warto dodać, że amerykańskie gniazdko oznacza 110v w sieci. Jak ktoś zabiera jakąś inną elektronikę niż telefon czy laptop to może się nieprzyjemnie zdziwić. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga! Dodałam do informacji w poście:) dzięki wielkie!

      Usuń

Najnowszy post

Polub mnie na Facebook