Udamisie super wyglądać - o co jej chodzi!? Czyli kilka słów o zmianach

14 sierpnia

CZEŚĆ I CZOŁEM! 


Jak się macie? Mam nadzieję, że wyśmienicie! Ja również, choć za chwilę się personalnie uzewnętrznię przed milionem widzów ;-) (wizualizuje przyszłość!) 

DLACZEGO SUPER WYGLĄDAĆ A NIE POPULARNE „BYĆ FIT” ?

Celowo tej kategorii NIE nazwałam (udamisie) „być  FIT”!  Wszystko teraz jest FIT, z każdej strony atakują nas tym hasełkiem a ja jak zwykle chcę być inna, bo mnie chodzi o coś więcej. Nazwałam dział SUPER WYGLĄDAĆ bo dla mnie oznacza on całokształt czyli ciało, umysł i wygląd zewnętrzny. I o tym właśnie będzie. 






W pierwszej kolejności rozprawię się ze swoim ciałem:-) Zamierzam w końcu zgubić zbędne kilogramy, wysmuklić ciało i wszystko zapisywać w moim #odchudzienniku, który będzie ukazywał się raz w tygodniu. Ty też możesz do mnie dołączyć! :-) Ale będzie to wszystko w wersji PODSTAWOWEJ na miarę moich możliwości, bo jestem normalną, zwykłą, pracującą na etacie kobietą która od lat marzy o płaskim brzuchu i fajnym tyłku, ale za każdym podejściem coś szło nie tak. Pewnie ktoś teraz sobie pomyślał: "co Ty chcesz od siebie, serio?!" albo „No nieeeeeeeeeee, następna fit coś tam coś – wychodzę!!” Ale zostań, proszę, bo tak naprawdę tutaj (w tej zakładce) to JA potrzebuję Ciebie. Z dwóch powodów.


Będziesz patrzeć mi po rękach mój Czytelniku (odnoszę się w tej formie zarówno do kobiet jak i do mężczyzn!) co spowoduje we mnie mega motywację i będzie oznaczało, że już nie mam odwrotu jeśli chcę zachować twarz i honor, a wierz mi, próbowałam wiele razy, np. ogłaszać bliskim że: „Heeej od dziś robię rzeźbę, jak coś mamo to nie rób tych moich ulubionych pierogów, a moi znajomi niech wieczorem na rynku piją ze mną wodę i nie zamawiają najlepszych burgerów w mieście, a czekolada nagle przestała rozumieć!” – to nie działa! Rodzina i znajomi zawsze wybaczają kiedy się poddajemy i znajdują nam wytłumaczenie. Ja potrzebuję czuć presję, potrzebuję udowodnić coś komuś. Nie mówcie, że robimy coś GŁÓWNIE dla siebie! Nie prawda! Chcemy komuś coś udowodnić, zaimponić! Owszem, potem przychodzi moment, że kontynuujemy coś dla siebie, ale w pierwszej fazie szukamy mocnego argumentu i zazwyczaj chcemy ZAIMPONIĆ innym (nowemu facetowi, głupiej koleżance z pracy/uczelni, czy nowopoznanej kobiecie, albo po prostu całej społeczności na Instagramie która lajkuje nasze piękne fotki). Nie mów, że nie?! Oczywiście znam osoby które wszystko robią dla siebie (pozdrawiam Anię!:), ale to są na prawdę wyjątki! Wg. mnie to nam daje paliwo, aby wstać rano lub po ciężkim dniu zrobić COŚ co zbliży nas do tej satysfakcji, że się udało i jestem bliżej jak dalej. Teraz ja, idąc do celu chcę zaimponić Wam, Czytelnikom, cichym obserwatorom, Jakubowi, udowodnić nam wszystkim, że można zawsze, wszędzie i o każdej porze tylko trzeba mieć dobry powód. Moje wcześniejsze 2344667477 powodów nie działały więc łapię się ostatniego czyli -> publicznego upublicznienia;) 



Zapomniałam pisząc o powodzie nr 1. Żartuję:-) Ty też coś z tego będziesz miał mój drogi CzytelnikuJ Jeśli Udamisie! to i Ty znajdziesz motywację do działania czymkolwiek chcesz się zająć. Nie będziesz się wykręcać, że już jesteś za stara, że za późno, że masz okres, że zwolnili Cię z pracy, że za dużo pracujesz, że masz daleko wszędzie, że już ciemno, że budzik nie zadzwonił, że facet/kobieta/żona/mąż/sąsiadka Cię wkurza, że zbliżasz się do 30stki/40stki i tak jak ja marzysz o tym aby SUPER WYGLĄDAĆ. Poza tym będzie tutaj masa śmiechu, zdjęć, głupich memów z 'internetów' i dużo, dużo motywacji – gwarantuję! Taki Thruman Show (klik klik-jak ktoś nie oglądał) tyle, że ze mną w roli głównej (no a ja dopiero planuję być sławna, także pierwszy krok za mną) Świadomość że ktoś patrzy, powoduje, że zawsze przyspieszam:-) Nie wiem jak u Ciebie?

JAK TO BĘDZIE WYGLĄDAŁO? 


Co tydzień zamierzam wrzucać podsumowanie tygodnia w moim autorskim hasztagu #odchudziennik. Co mi się udało, czego nie. Czy dałam radę? Jak mi szło? Co zrobiłam? Kiedy było ciężko itd. Do końca miesiąca zamierzam rozgrzać bardziej swoje ciało poprzez bieganie, zumbowanie i jogowanie. Potem, na swoim żywym organizmie zamierzam przetestować fajny 3-miesięczny program treningowy, który można wykonywać w domu. Mam nadzieję, że Wam się spodoba oraz ….. że będą EFEKTY!:-))   Dziś wrzucę fotki w odzieniu co by nie powodować u Was koszmarów nocnych :D ale umówmy się, że po 2 miesiącach wrzucę tutaj porównanie i wtedy będę tryskać dumą i działać dalej, albo … zamknę bloga! ;) 



MÓJ OBECNY STAN TECHNICZNY

Od 3 lat biegam z różnym skutkiem. Kilka małych sukcesów jest więc wytrzymałościowo daję radę:-) Od jakiegoś czasu zakochałam się w Zumbie i uwielbiam tańczyć czy to na zajęciach czy we własnym pokoju. Zaczynałam ćwicząc "Skalpel" Ewy Chodakowskiej, przewinęła się też Mel B, Sylwia Szostak a nawet chodziłam na siłownię przez 4 miesiące.  

No to teraz ja.... ;) ..uwaga...

3....


2....


1....


kurtyna!







To co, jesteście gotowi??? Uda mi się?!! Udamisie! Mam nadzieję, że będziecie ze mną!  Oczywiście szykuję jeszcze kilka fajnych rzeczy w nawiązaniu do SUPER WYGLĄDANIA ale wszystko w swoim czasem :-) 

Tymczasem….. miłego poniedziałku! Niektórzy się długoweekendują, inni pracują. Cokolwiek robicie życzę Wam miłego dnia!  

Ściskam,
Natalia 


ps. zdjęcie pięknej pani wzięłam z Pinteresta

Czytaj dalej

13 komentarze

  1. Oczywiście że się uda, może motywujmy się razem????

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia, mam nadzieję że Ci się uda, będę Cię obserwować z miłą chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe to super, im więcej obserwatorów tym większa motywacja :D czuję taką moc, że heeeeeeeeeej! :-) Cieszę się, że jesteś ze mną! Pozdrawiam :*:*

      Usuń
  3. Już Cię polubiłam! Tak krótko się "znamy", a już Cię lubię. I strasznie mi smutno, że nie mogę od razu dołączyć do wyzwania, ale 4 dni temu paskudnie rozwaliłam nogę, co zaprzepaszcza aktualnie moje starania (od początku wakacji minimum dwa razy w tygodniu się ruszam, a chciałam podnieść poprzeczkę do 3! a tu nie da rady ;( ) Ale za Ciebie trzymam kciuki i mam nadzieję, że już niedługo sama wejdę do gry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Asiu! Nawet nie wiesz jak mi się miło zrobiło czytając Twoje słowa, a jednocześnie cholernie przykro, że nie możesz włączyć się do wyzwania z powodu kontuzji. Ale nic tam! Zaczniesz trochę później, teraz najważniejsze abyś stanęła porządnie na nogi - dosłownie:-) Dziękuję, dziękuję, dziękuję i czekam na Ciebie!

      Miłego dnia!!! :-))))

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za miłe słowa! Też mam nadzieję, że uda mi się niedługo wrócić do sportu, bo jeszcze tydzień nie minął, a mnie już nosi! Swoją drogą jakbyś chciała spróbować jakiejś aktywności to serdecznie polecam YUMPY. Zajęcia na trampolinie są bardzo specyficzne, ale mnie się bardzo podobają, więc jeśli masz taką opcję w swoim mieście i chciałabyś spróbować czegoś nowego to polecam ;)
      PS Widziałam, że na bunge skakałaś w Krakowie, jesteś może z okolic? ;)

      Usuń
    3. Asia! Przepraszam, za brak odpowiedzi ale strona techniczna nie jest moją mocną stroną i nie wiem jak to się stało, że nie widziałam odpowiedzi od Ciebie - dopiero chwilę temu zobaczyłam! Muszę się kogoś podpytać dlaczego nie dostaję powiadomień!

      Jak Twoja noga???

      Nie uwierzysz, ale we wtorek wybrałam się na te trampoliny (nie jestem pewna czy mówimy o tym samym) Fit and Jump i byłam zachwycona! Super sprawa :D

      Tak, jestem z okolic Krakowa dokładnie to Tarnów i okolice;)

      Usuń
    4. Widziałam właśnie, że byłaś! I tak o tym mówiłam, cieszę się, że Ci się spodobało ;) A noga już całkiem nieźle, więc od poniedziałku pomału będę wracać do formy! Dziękuję za pamięć :*

      Usuń
  4. Jestem bardzo dumna z ciebie i twojego samozaparcia, sam krok, aby się zdeklarować do spełnienia danego celu przed ludźmi jest niezwykle ważny. <3 Sama schudłam 18 kg w 3 i pół miesiąca dzięki zdrowej diecie. (ważę 50-51 kg przy 166 cm wzrostu) :) Od siebie tylko poradzę (nie obraź się, ale to ważne), że KAŻDEMU koniec końców przychodzi ochota na słodycze/fast-foodu/ coś poza planem diety. Kiedy tylko czujesz, że zbliża się napad głodu, od razu chwyć za 1,5l butelkę i wypij tyle ile dasz radę. No i szybko szukaj sobie jakiegoś zajęcia,możesz poczytać, posprzątać, pooglądać telewizję (ale lepiej nic związanego z odchudzaniem i jedzeniem ;D). Nie daj się! To jest wykonalne, trzeba tylko trochę samozaparcia kochanie! :)
    Trzymam za ciebie kciuki, daj z siebie wszystko. Brawo za skok na bungee w ogóle, zazdroszczę i też planuję w przyszłości gdy przejdę na swoje. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Ola! w 3 i pół miesiąca tyle kg poleciało???? gratulacje!!!! Ja mam cel -7 kg i mam nadzieję, że do końca roku uda mi się tyle zrzucić, a następnie utrzymać :D
      Każda porada doświadczonej osoby która zmierzyła się z wyrzeczeniami jest mile widziana!!! Poza tym tego najbardziej się obawiam - napadów na słodkie itd dlatego chętnie wypróbuję patent z butelką :D

      Jeszcze raz dzięki wielkie za wsparcie i wiarę we mnie! wpadaj częściej:) Jak będę miała kryzys będę pisać!!!!

      Buziaki!! :)

      Usuń
  5. Też bym chciała spróbować ( po raz milion n-ty), może udzideli mi się Twoja silna motywacja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już ja o to zadbam!!!! :-))))))) Uda Ci się!

      Usuń

Najnowszy post

Polub mnie na Facebook